Wczoraj uległem namowom dziewczynie i dołączyłem do jej biegania. Ona w drugi miesiącu biegania doszła do 3m biegu po 7 serii podzielonych 1m przerwami w marszu. O dziwo nic mi po tym dzis nie jest i pewnie moglbym troche wiecej co jest troche dziwne biorac pod uwage, ze nie trenowale niczego od chyba 6 lat. Skad ta "forma" u osoby siedzacej za komputerem 12 godzin dziennie nie wiem. Jako, że nie lubię biegania długodystansowego a przypuszczam, że bede teraz raczej czesciej wyciagany to mam pytanie jak uatrakcyjnic sobe ten czas. Czy zrobienie kilku sprintów na 100m będzie podobnym wysiłkiem co bieganie truchtem po 6-7 serii?
Wysiłkiem podobnym może będzie, zależy jakie długie będą przerwy miedzy sprintami, ale musisz wiedzieć, że oba sposoby działają inaczej. Ja po bieganiu długich dystansów robię sobie parę sprintów, ewentualnie w trakcie biegu po dobrym rozgrzaniu robię sobie co jakiś czas szybsze przebieżki po około 100m/30s (takie na 70- 80 %). Robię to aby ruszyć pozostałe ścięgna i mięśnie które podczas wolnego biegania pracują mniej lub wcale. Według mnie długiego spokojnego biegania nic nie zastąpi, ale jak cię nudzi to spróbuj może jakiś interwał, będzie krócej ale za to dużo bardziej intensywnie. Mi na początku biegania życie ratowało słuchanie muzyki. Piszesz że biegasz z kimś i robisz marszobiegi, tempo powinieneś mieć takie aby swobodnie rozmawiać, więc rozmawiajcie wtedy czas szybko leci.
Edit: Właśnie wróciłem z biegania. Zrobiłem w sumie 4 treningi i znów zaczynają mnie boleć piszczele. Odpoczynek od biegania, tym razem do skutku. Czekam na wypłatę i do lekarza :/
"Bo jak słusznie zauważył Pan Oberleutnant, najbardziej zawsze wyróżnia się idiota"
Kurde kiedy ja tu ostatni raz zaglądałem do tego wątku to nie pamiętam. Coraz więcej siły mam, po wczorajszym treningu zwiększyłem ciężar na sztandze w przysiadach i martwym ciągu Kupiłem kettlebell ale ćwiczyłem nim tylko jeden raz. Wszystko mnie później bolało przez 3 dni, bo dopiero w połowie treningu przypomniało mi się o rozgrzewce :p Co do mojej wagi to w ślimaczym :p tempie idzie w górę bo od samego początku wzrosła jedynie o jakieś 1,5 kg.
Nawet tanie białko z pożywienia łatwo uzyskuje. -) serki wiejskie razem z musli (tym ziarnistym jak dla kunia inne za duzo cukru) polecam z lidla musli premium. -) Napój sojowy z biedrony ok 4-5zł litr najlepszy ten naturalny, szał smakowy to nie jest. Ale dobre białko praktycznie kupujesz gotową odżywkę białkową. -) sery solankowe wędzone np lidl albo selgros (boska rzecz nawet jak były upały to pół dnia wytrzymają bez lodówki!!! serki wiejskie itp to praktycznie po godzinie śmietnik) są bardzo bardzo smaczne a za 4zł masz na 3posiłki -) sery białe -) wiejskie jaja (jem sadzone z 1-2jaj na minimum ilości oliwie z oliwek, praktycznie codziennie rano) jak dodasz surówkę to śniadanie mistrzów -) ryby najtańsza to wędzona makrela cholernie zdrowe i dobre, Tuńczyk ok ale małe ilości zawiera rtęć, i jest pod ochroną (niedawno się dowiedziałem) -) paprykarz kolejne boskie jedzenie (ryba, ryż i sos w jednym) sporo białka i dobrych węgli. Otwieram puchę jak robie u siebie na budowie i jem. Szybkie zdrowe tanie, dużo energii i syci. Trzeba znaleźć smaczne bo różnie z tym bywa. Jem te rzeczy od razu z opakowania łyżeczką, Kompletnie omijam chleb masła itp
jako odżywka białkowa stosuje matrixa10, dosypuje pół czasami i mniej miarki na szklankę mleka/wody. do tego musli i blender całość. Pyszna czekoladowa łatwo przyswajalna papka Uzupełnienie białka to BCAA przed treningiem a jak ćwiczę ponad 40min to i po. Jak trenuje 3godz to 3 dawki. Na zawodach 1 dawka na 45min.
Przed zawodami biegowymi i w okresie ostrych treningów węgle pozyskuje z makaronu wielojajecznego świetnie organizm czerpie z niego glikogen. do tego sos z puszki pokrojonych pomidorów oraz puszka tuńczyka w sosie własnym, mały garnuszek gotujesz + zioła prowansalskie i do wyboru papryka ostra lub curry. Opcja z większą ilością białka to na koniec wrzucasz wszystko do jednego gara i na ogień, wbijasz 3 wiejskie jaja i mieszasz aż sie wszystko zetnie.
zdrowe węgle na zwykły dzień to zupa. mało kalori a dobre i syci. Łatwo odgrzać, robisz duży gar i masz na kilka dni ogólnie łatwo i szybko się robi. woda gotujesz mieszanka warzyw mrożona do tego przyprawy i pokrojona pierś z kurczaka. Piętą Achillesa tej zupy jest kostka rosołowa bo to straszny syf, ale trudno kompromis musi być. Można dodać też ryż.
Tutaj też fajny filmik na temat początków z odżywkami [youtube]http://youtu.be/Vi_oOnx1aiw[/youtube]
@blacharzjęsli podczas biegania bolą cię piszczele to pewnie masz to co ja czyli Shin splints, poczytaj sobie parę postów wcześniej pisałem jak to wygląda mniej więcej i jaki jest sposób aby się tego pozbyć. Niestety mi nie pomogło ale sporo ludzi poradziło sobie z tym i biega. W tym tygodniu powinienem w końcu zaliczyć wizytę u lekarza sportowego i może dowiem się czegoś więcej.
"Bo jak słusznie zauważył Pan Oberleutnant, najbardziej zawsze wyróżnia się idiota"
Najlepszym sposobem na shin splint jest dobór właściwego obuwia, sami tego nie zrobimy. Też długo się z tym męczyłem, w końcu poszedłem do sklepu biegacza gdzie gość postawił mnie na bieżni, poustawiał kamery i sensory i w spowolnionym tempie przeanalizował rozkład sił. Nie ma jednego dobrego buta dla wszystkich. Nawet te, które wydawały mi się być mega wygodne i super wyprofilowane okazywały się być błędnie dobrane. Sam długo nie dawałem się przekonać, ale polecam każdemu. Nie musicie kupować tam obuwia, ale niech Wam gość chociaż sprawdzi i powie jakie laćki pasują do Waszego stylu i anatomii stopy.
Spam nie chodziło mi o to że nie jest ciężko, chodziło że nie jest tak ciężko że byłby problem skończyć. Po za tym podaj jakieś ciekawe ćwiczenia na nogi bo czas zmienić ćwiczenia i szukam jakiś łatwych w technice:d
No to ja się pochwalę. Jakiś czas temu pisałem że cel na najbliższy czas to rozwój równowagi i stabilizatorów. Powyżej efekty treningów. Nawet umiem już robić pompki z stania na rękach bez podparcia ale to pojedyncze sztuki nadal równowaga niedomaga. Ostatnio miałem kontuzje rozcięgna podeszwowego, na szczęście już prawie wyleczyłem. Postanowiłem wykorzystać ten czas na zwiększenie masy bo nie mogłem biegać, doszedłem aż do 78kg. Ale uczucie nie trzymania diety jest okropne, bebech wywalony i ciągłe gazy ;/ itp. Obecnie już opanowałem to i zatrzymałem na chwilę. Kaloryfera na brzuchu praktycznie nie widać. Oby się opłaciło takie masowanie efekty w postaci zwiększonej siły już są
Ostatnio takiego typa na siłowni widziałem... Czarne leginsy i sweterek w romby... Aaaaa i sweterek miał taki, że było mu widać d... Mało mnie linka na bramie nie zabiła
"Dopóki nie skorzystałem z internetu, nie widziałem, że na świecie jest tylu idiotów..." - S. Lem
Ostatnio sporo zainwestowalem w sport. Plecak biegowy profesjonal i nowe buciki. Szykuje się tez na nowego kettla bo ten robi się za lekki. Myslalem ze ktos napisze ze fake z moja flaga jak to w necie bywa ;p a tu proszę.