Już od zakupu mojego czarnego potworka denerwował mnie świst powietrza dochodzącego z okolic drzwi, zaś zimą i w chłodne wiosenne/jesienne dni właśnie od drzwi (dokładnie klamki) wiało chłodem. Ja, kobieta pracująca i niczego się nie bojąca, postanowiłam rozebrać obicie i czekałam aż jakiś potwór północy wyskoczy z wnętrza, a tu pustka - zero maty bitumicznej, jedynie nędznie potargana, zwisająca folia.
Zakupiłam więc maty bitumiczne (kilka flex, kilka super-flex, bo tylko takie w sklepie mieli) i chciałabym się zabrać do wygłuszania. Widzę, że moja kolcina ma strasznie ciężki dostęp do zewnętrznej blachy drzwi, którą przysłania przyspawana blacha, w której mocowana jest klamka i reszta tapicerki. Do tego pomiędzy blachą zewnętrzną, a wewnętrzną wzdłuż wspawana jest rura wzmacniająca. I tu zazwyczaj kobieta ma problem - jak to zrobić, żeby było dobrze i zadowalająco? Gdzie to kleić?
Potrzebne jakieś fotki, w bikini czy coś? Żartowałam. Fotki drzwi potrzebne?







