Tankujac za 100zl 19L przejezdzam okolo 200km. Nie podam dokladnie bo nie kasuje licznika tylko "rzucam okiem" . Tak czy tak wychodza caly czas okolice 10 L Pozatym przy kazdym tankowaniu kasuje kompa wiec srednie spalanie mam zawsze aktualne.
tresorex napisał(a):CJ0 GLX to chyba właśnie 1.6. Faktycznie jak robi małe przebiegi po mieście to tyle wciągnie.
To jest wersja 1.3 (sam takiego mam ) Edit: Jednak były oba 1.3 miał z tyłu tylko GLX, a 1.6 '1.6 GLX'
Mam go od kwietnia i jak do linijki przyłożył spalanie 10l benzy. Wcześniej mnie to nie zastanawiało, bo pierwsze własne auto i ogólnie autko miało 'drugą młodość' Ale od jakiegoś czasu zaczęło mnie zastanawiać, bo gdzie i jak bym nie jeździł 10l. Nie ważne czy w 3-4 osoby kręcę po mieście trasy po 3.5km, czy ekonomicznie równo 100km/h za miastem samemu. Zawsze równe 10l, nawet teraz zimą, chociaż garażowane na parkingu podziemnym grzanym (luksus ). Auto ma tyle mocy ile mieć powinno, sprzęgło się nie ślizga, ale 1 i 2 bieg wchodzą dość topornie (bez zgrzytów) co chyba jednak jest winą sprzęgła, chociaż zdarza im się szczególnie po dłuższej jeździe wchodzić jak w masełko. Błędów ECU nie ma (bynajmniej tak mi się wydaje). Zwarłem odpowiednie piny na kostce i na zapłonie nic mi nie 'mrygało'. Da radę coś na to wgl poradzić?
A jak zmierzyłaś na tak krótkim odcinku? Chyba nie według tankowań? To była normalna jazda czy raczej tryb eko? W mieście jeszcze dokładnie nie zmierzyłem ale patrząc na wskaźnik obstawiam 9-10l. W trasie wychodzi ok.7-8l jadąc spokojnie ale nie jakoś przesadnie wolno(80-140km/h). A ten Twój silnik ciekawy, mogłaby to być dobra alternatywa dla LPG.
Sugerowałam się tym co komputer wskazywał i wyliczył. Jazda była w miarę płynna, prędkość w przedziale 60-100km/h, przez wiekszość trasy 80-90km/h.
Po mieście średnio wychodziło mi 5,8-6,3l w okresie letnim. 7-7,5l prz bardziej "szarpanej jeździe". W okresie zimowym na pewno więcej, szczególnie przy krótkich odcinkach, ale nie wiem ile dokładnie.
Nie wiem czy wypada mi się chwalić moją Mazdą ale jak na silnik 1.8 benzynka uważam, że pali całkiem nieźle: średnio jakieś 7,5/100 - 60% trasa/40% miasto, a w wakacje jadąc na Śląsk, po autostradach średnio jadąc 140, powolny przejazd przez całą Łódź, Częstochowę i Bytom w korkach to wyszło mi 6,8 l
Były: -Mitsubishi Colt CA4A - Mazda 626 GE FP Jest: - Colt CZT - Alfa Romeo 156 1.8 TS by Zender Na Coltmanii od 10.01.2009
Przejechane 678 km, zatankowałem 39,5 litra (ten sam dystrybutor co poprzednio), co daje spalanie na poziomie ok 5,9. Trasy: Jedna Gliwice-Kraków, kręcenie się po Krakowie (w tym stanie w korku na alejach 40 minut), a reszta trasa do pracy Gliwice-Kotlarnia, oraz typowa jazda po mieście Wiadomo, wariacko nie jechałem, ale burżujem nie jestem, więc w miarę jest ok, nawet lepiej niż myślałem
Ostatnio pobawiłem się zapłonem i zszedłem z 6,4-6,5 poniżej 6,1L/100km na swojej trasie do pracy. Pewnie jakbym się bardzo postarał zszedłbym poniżej 6L/100km.
Ciekaw jestem jakby wyszło na autostradzie na długiej trasie przy rozsądnej jeździe.
Ustawiasz rozrząd na 0 czyli cechy mają się pokrywać na kołach rozrządu i pasowym. To oznacza, że w pierwszym cylindrze tłok jest podniesiony do góry. Następnie dobierasz się do aparatu zapłonowego i tutaj jest prosta zasada. Poprawnie ustawiony zapłon na zero jest wtedy gdy po wyjęciu aparatu "motylek" pokrywa się z wcięciem na obwodzie aparatu. Czyli trzeba dotąd kręcić i wyjmować aparatem aż to podcięte ramie motylka aparatu zapłonowego będzie pokrywało się z wcięciem na jego obwodzie. To oznacza jak pisałem zapłon ustawiony na 0 stopni. Jeśli chcesz go przyspieszyć musisz aparat zapłonowy przekręcić do siebie stojąc od strony zderzaka.
Musisz to wyczuć. Mi po tym przyspieszeniu zdecydowanie mniej pali przy delikatnej jeździe prawie pół litra na 100km a mógłbym jeszcze trochę zejść więc nie jest to efekt placebo. Bo najmniej przy naprawdę non stop pilnowaniu prędkosiomierza, obrotów i nie dotykanu hamulca osiągnąłem tylko raz 6,34/100 a tak to 6,4-6,5. Natomiast samochód szybciej wkręca się na obroty i być może trochę więcej spala przy szybszej jeździe ale tego nie potrafię oszacować.
Zamieszczam taki nabazgrany przeze mnie w Cadzie przykładowy schemat z ustawieniem zapłonu. Po lewej na zero, po prawej lekko przyspieszony. Białe pole to wspomniane wcięcie w aparacie, ramię motylka na jego wysokości to to podcięte. Jest to rzecz jasna rysunek bardzo poglądowy przedstawiający przekrój przez aparat a więc patrząc od nadkola pasażera będziesz widział wchodzące w aparat kable zapłonowe (ustawienie na 1y cylinder) a motylek jest za nimi od strony połączenia z silnikiem. Patrząc od strony nadkola kierowcy widziałbyś to w odbiciu lustrzanym.
Jak coś to dzwoń. Albo na zlocie Ci ustawię jak przestaną się pokrywać ze zjazdami u mnie w szkole .
U mnie ustawiony jak po prawej. No może minimalnie lekko jeszcze przekręcony w prawo czyli zgodnie z ruchem wskazówki zegara. Motyle ledwo co wchodzi/styka się z wysokością wcięcia. Pojeździj, popróbuj, zdaj relacje. Myślę, że to może być też indywidualna kwestia dla każdego silnika.
Ostatnio edytowano 3 mar 2014, o 15:59 przez RoXall, łącznie edytowano 1 raz