Na co zwracać uwagę przed zakupem Colta CZT? Jest dość sporo klubowiczów jeżdzących właśnie tym modelem colta, mając już jakąś wiedze na ich temat podpowiedzcie mi proszę, jakie mają bolączki te colty, na co zwrócić szczególną uwagę? Śledząc ogłoszenia sprzedaży zauważyłem dużą rozpiętość w cenach, wiadomo rok i przebieg ma tu jakieś znaczenie a poza tym napewno coś jeszcze. Dlatego jak możecie napiszcie na co zwrócić mam szczególna uwagę, na co mniejsza itd. Z góry wielkie dzięki.
od tego czasu doszło więcej doświadczenia, robiłem różne rzeczy przy większej ilości CZT i powiem jedno - jak masz zamiar modzić - a pewnie masz nawet jak o tym nie wiesz - to wystrzegaj się modeli z jakimikolwiek oznakami partactwa. Rzeźba przy składaniu auta na handel jest najgorszym co może być. Widziałem to już w kilku modelach i coś co miało zająć 20 minut zajmowało kilka godzin, później im dalej w mody tym większe komplikacje. Jak nigdzie indziej zwracaj uwagę co i jak było naprawiane. Poza rzeczami oczywistymi, wspólnymi mechanicznie z innymi modelami zaopatrz się przede wszystkim w jakieś urządzonko na androidzie i adapter bluetooth ELM327. Raz, że pozwoli Ci to zczytać błędy z kompa a dwa - podejrzeć np ciśnienie turbo, które powie Ci już coś o jego stanie. Seryjnie CZT dmucha w peaku 0.6b, na seryjnym boost controlerze optimum po modach - do 1.2b. Nie spiesz się i podjedź gdzieś na kanał, zobacz od spodu czy turbo nie jest ufajdane z oleju itp. Kwestia sprzęgła - chyba wszystkie modele mają ten sam feler, hałasujące łożysko. Objawia się jakby metalicznym 'obracającym się' dźwiękiem podczas ruszania na niskich obrotach/ruszaniu na wzniesieniu. Podobno była na to akcja serwisowa ale problem za chwile i tak wracał więc można to olać. Skrzynia biegów - wymagana pełna sprawność bo używana jest droga, a robota upierdliwa. Akceptowalna sytuacja gdzie lewarek nie wraca do punktu 0 - pomaga przesmarowanie cięgien pod maską. Dużo zależy czy to będzie auto seryjne czy po modach. Po modach obowiązkowo jakieś wykresy i namiar na człowieka który to robił. Jeśli śledzisz dział CZT to pewnie widziałeś wymiane silnika w CZT po tym jak tłok wyszedł bokiem (takie remapy robio niemce). Podczas jazdy możesz na 4 lub 5 biegu wcisnąć gaz w opór w niższych obrotów i zobaczysz jak się zachowa samochód. W seryjnym nie powinno się stać nic, po modach powinien wtedy wejść w tryb awaryjny - PRAWIDŁOWO. Bo tak się nie robi przy podniesionym booście i silnik powinien tak się obronić zanim nastąpi tzw rod knock. Dołożenie silnikowi ponad 1b na niskich obrotach generuje za duże przeciążenia, ale o tym pewnie doczytasz gdzie indziej. Można w ECU (nie każdym) wyłączyć ten błąd, ale wskazywało by to na niezbyt ogarniętego właściciela. Co do wspomagania - jest elektryczne, więc czasami ten punkt 0, do jazdy na wprost jest róznie interpretowany i trzeba będzie jakby lekko skorygować kierownice żeby nauczyć auto gdzie ten punkt jest. Jeśli będzie kieorwnice lekko obracać podczas jazdy i nie zareaguje po takiej korekcie - wtedy trzeba zweryfikować konkretniej wypadkową przeszłość budy. Podsumowując, robiłem przy CZT w zakresie 13-20k pln i wszędzie powód niższej ceny było widać. Zastanów się już sam, czy masz cierpliwość później dłubać po nocach w garażu coś, co powinno było być zrobione w chwile kosztem niższej ceny. Jest też ostatni przypadek, że mimo bardzo podobnego setup'u aut, jedno generowało ponad 20KM mniej po remapie, wrzucając nawet na chwilę testowo moją mape, wykluczone po kolei masa potencjalnych problemów a mocy dalej nie dało się zrobić. Gdybyś miał jakieś wątpliwości oglądając już auto na miejscu zawsze możesz do mnie przedzwonić, numer znajdziesz w dziale dla klubowiczów
oj sporo informacji także będę potrzebował więcej czasu żeby to przeanalizować i spamiętać. Ale jakże istotne informacje napewno przydadzą się. Raczej będę chciał kupić takiego seryjnego bez modów, a póżniej jak coś podnieść samemu moc gdzieś w jakimś warsztacie. Blacharsko raczej nie mają problemów? Oczywiście jeśli mają bezwypadkową przeszłość? Coś gdzieś kiedyś natknełem się na temat pękających kolektorów wydechowych czy to prawda że są takie przypadki? Wielkie dzięki za wszelkie porady oczywiście jak coś skorzystam z telefonu do Ciebie. Póki co muszę coś znaleźć ciekawego, żeby było warte uwagi. Cichaczem liczyłem na Twoje kilkanascie zdań w tym temacie. Pewnie Tovija też coś dopowie, podpowie
Blacharsko spokój, nawet pierwsze modele są jeszcze na gwarancji na blachę z tego co pamiętam Dzisiaj sobie też pooglądałem swój od spodu, choćbym chciał to nic rudego nie znajdę. Z kolektorami faktycznie było tylko na forum kilka takich przypadków, podejrzewam że tutaj duże znaczenie ma użytkowanie samochodu przez wcześniejszego właściciela. Kupiłem auto od kobiety i u mnie (odpukać w nieszpachlowane) jeszcze się trzyma. Ogólnie CZT jest na prawdę wyborem z rozsądku. Nie wiem czy jest coś w tej cenie równie bezawaryjnego i z takimi możliwościami.
Napewno domyślasz się dlaczego pytam o rudą? Jak dotąd jeżdzę Cj0 także jest to zmorą chyba każdego posiadacza. Ale miło słyszeć że w dalszych modelach poradzili sobie z tym. Ten Twój rodzynek to pewnie zimy nie widział? Chodz jej i tak dużo nie było
Tej zimy kilka razy wyjechał jak było sucho, poprzednią przesiedział całą w garażu Oglądałem od spodu też CZT, które są trzymane cały rok pod chmurką i też jest ok
Blacha jest bardzo dobrze zabezpieczona przed korozją, nawet jak samochód był bity, a został poskładany i pomalowany zgodnie ze sztuką, auto to nie będzie gnić. Jak wejdziesz na kanał nie daj się zmylić rudemu kolorowi zabezpieczeń przeciwkorozyjnych oraz gołego lakieru. Jest to mocna masa bitumiczna nałożona w miejscach newralgicznych (coś podobnego do pasty nakładanej na spawy), a pod niby gołym lakierem kryje się gruba warstwa zabezpieczeń przeciwkorozyjnych. Ruda co najwyżej pojawi się na wahaczach/sankach i tylnej belce w postaci purchli pojedynczych. Buda nie gnije nigdzie. Mechanicznie bez zastrzeżeń jednakże może klepać któryś popychacz hydrauliczny. Generalnie silnik ma niską kulturę pracy, ale jest bezawaryjny. Klepu klepu, chlastu chlastu, cyku cyku, ale jedzie i wciska w fotel bez awarii. Zapomnij o uszczelce pod głowicą i innych mankamentach z poprzednich modeli. Na biegu jałowym po odpuszczeniu pedału sprzęgła będzie trajkotać/rzęzić łożysko wyciskowe sprzęgła. Jest to wada wyłącznie kosmetyczna, nie wpływa na pracę sprzęgłą ani skrzyni. Często łożysko zaczynało hałasować po kilkunastu tyś km od wyjechania z fabryki. Wymiana na nowe pomoże na jakieś 20 tyś km po czym znowu będzie rzęzić, olać temat. Nie należy się przejmować jak czasami wsteczny nie wejdzie do końca - czasem trzeba dwukrotnie wysprzęglić i potrzymać ze 3 sekundy na wcisnietym sprzegle, jest ta czynność zalecana nawet w instrukcji obsługi. Mankament jak już zostało wspomniane wcześniej to nieszczęsne kolektory wydechowe. Wykonane z ciastoliny lubią pękać. Nie stawiałbym tu nawet na złą eksploatację, zle zaprojektowane, zle rochodzące się wibracje i inne siły nań działające. Niestety w Polsce nie mamy zamienników, za granicą troszkę gratów zastępczych już jest dostępnych. My musiamy jeszcze poczekać albo iść do rzezbiarza i robić custom, albo co jakis czas bawic sie w sciaganie koleksa i kupowanie uszczelek od turbo w ASO i spawanko... Jeżeli chodzi o elektrykę: ja osobiście musiałem dotychczas wymienićtylko żarówki świateł mijania lub drogowych, teraz już dokladnie nie pamiętam. Bardzo wrednie się je wymienia ze względu na to, że ... dostęp do nich jest wyłącznie przez zaślepkę w nadkolu i trzeba manipulować łapami w bardzo małej ciasnej i niewygodnej przestrzeni "na czuja". Fador praktykuje wymianę poprzez odkręcenie reflektora i jego dzwigniecie w górę. Jeżeli będziesz wymieniał żarówkę koniecznie wymieniaj je parami. Prąd będzie wtedy się rozchodził z jednakowymi parametrami i długo nie będzie trzeba operacji powtarzać. Mit wiecznie przepalonych żarówek wziął się właśnie z tego, że ludzie często wymieniali pojedyncze sztuki co w efekcie skutkowało przyspieszonym zuzyciem nowej i starej zarowki. Musiałem również wymienić wyswietlacz komputera pokladowego poniewaz przestal wyswietlac onformacje ze stacji radiowej - dosyc znana sprawa. Wymiana na inny zalatwia temat, stary mozna rozebrac i suszyc suszarką i sa szanse na jego reanimacje, jak ktos ma czas i ochote sie w to bawic. Zawieszenie: jezdze juz nim 2 lata i póki co nie mysialem wymieniac nawet koncowek drazkow kierowniczych. Zawias wytrzymuje dużo, jest stabilny, mocny.
Generalnie rzecz biorąc, w tych pieniądzach z takimi mozliwosciami tuningu, wyposazeniem, bezawarynoscia i odpornoscia na korozję nie ma niczego innego. Kupiłbym jeszcze raz na 100%.
na CM od 2010 r Colt CJ1A-> 2010-2013 Colt czT ->2014-2018 Renault Megane IV 1.2 Tce Phase I ->2018-
W ciągu roku przejechałem moim CZT ponad 25 tys km (również cała zima). Z moich doświadczeń auto idealne Żadnych awarii, ruda się nie pokazuje. Jedyne mankamenty to wspomniane wyżej żarówki, stukające łożysko w sprzęgle, wyskakujący błąd P1917 i tryb awaryjny (jak wspomniał Fador - prawidłowo, ja się jeszcze muszę nauczyć z tym jeździć ) i "śmierdzący" kolektor w zasadzie tylko chwilę po odpaleniu. U mnie pojawiło się również "pocenie" na łączeniu skrzyni z blokiem (zapewne jakiś uszczelniacz) i będę to robił w najbliższym czasie. Poza tym w zasadzie nie ma się co czepiać. Więc jeżeli znajdziesz auto w którym nie będzie żadnego z wyżej wymienionych problemów (tych nieakceptowalnych) to śmiało brać
Były: -Mitsubishi Colt CA4A - Mazda 626 GE FP Jest: - Colt CZT - Alfa Romeo 156 1.8 TS by Zender Na Coltmanii od 10.01.2009
A, zapomniałem jeszcze o stukających łożyskach mc phersonów. Jak ktoś miał przedtem CJ0, CA0, to w CZ usłyszy identyczny dzwiek taki relikt z lat 90tych Oczywiscie, tego też nie trzeba robić bo to wyłącznie akustyczny dyskomfort. Trzeszczą też plastiki w środku. Jest na to jedna rada - głośny wydech i podkręcić volume w radiu Kocham ten wózek, to był najlepszy zakup w moim zyciu i ja z cztką nie rozstanę się, to auto pokazało mi wreszcie co to jest japonska niezawodnosc i solidnosc.
na CM od 2010 r Colt CJ1A-> 2010-2013 Colt czT ->2014-2018 Renault Megane IV 1.2 Tce Phase I ->2018-
jabberkonto remap jeszcze nie, tylko wyciągnięta zwężka w elektrozaworze turbo i widocznie to już wpływa na komputer Przynajmniej turbo ładnie świszczy po tym zabiegu
Były: -Mitsubishi Colt CA4A - Mazda 626 GE FP Jest: - Colt CZT - Alfa Romeo 156 1.8 TS by Zender Na Coltmanii od 10.01.2009
Dzięki Wam za tak obszerne informacje i porady, napewno wiem już wiecej o tym modelu niż kilka dni temu. Cieszy mnie ten fakt, iż jest wkońcu model colta, który jest wolny od rdzy i to można cieszyć się nim, a nie ciągle martwić, że coś się dzieje, że znowu go coś wcina. Ten program do diagnozy to jest do ściągniecia, czy trzeba go kupic? Jak on się nazywa? A jeszcze jedno pytanie co do roczników produkcji. CZT wychodziły tylko przez dwa lata 2005-2006 ? Bo w ogłoszeniach natknełem się, że coś kręcą podając rocznik.
czT chyba wychodziły od 2005 do2007 a może i nawet do 2008. Na pewno między 2005-2007. Potem był lift w 2008 roku i chyba od 2009 wypuszczali już polifty z tym samym sprzętem jako Colt Ralliart 3d i 5d.
na CM od 2010 r Colt CJ1A-> 2010-2013 Colt czT ->2014-2018 Renault Megane IV 1.2 Tce Phase I ->2018-
rozwiązaniem na trzeszczącą deske rozdzielczoą jest jej wyflokowanie
program nazywa się torque pro, jest płatny ale znajdziesz za darmo na wypożyczalni torrentowskiego Najwcześniejsze roczniki jakie znajdziesz to 2005, z czego sprzedaż rozpoczęła się w 2006 i takie będą chyba najwczesniejsze daty rejestracji. Nie wiem jak to wyglądało w 2008, do kiedy CZT a od kiedy RA.
Co do wyciągnięcia zwężki z solenoidu - tak, to zdecydowanie wpływa na ECU. Z 210nm zrobiło się u mnie 270
1. Zacznij od analizy budżetu. jeśli po zakupie nie będziesz miał od razu wolnych 10k zł to poziom fanu może wyraźnie spaść. Ja na swojego CZT wywaliłem już z 15-20k zł przez ponad 2 lata od zakupu. Oczywiście nie wiadomo jak trafisz ale weź pod uwagę że CZT to już 10 letnie złomy, prawie zawsze bite i mocno zakatowane przez właścicieli. Z racji, że jest to jedno z najtańszych "200 koni" to pełno jest też rzeźby wszelakiej gdy właściciele nie podołają cenom w ASO. Większość części jest dostępna tylko w oryginale, rynek używek prawie nie istnieje. więc koszt wszelkich napraw bardziej przypomina samochody o dwie klasy wyżej. Przykładowe części (wahacz - 900zł sprzęgło 900zł linki zmiany biegów 700zł, przegub półosi wew. 900zł, wszystkie przykłady - brak zamienników) A jeśli nawet nie trafisz na drogie awarie, auto stanowczo potrzebuje modów. Topowe opony i hamulce są wręcz obowiązkiem do tego dobry program na 200 kucy oraz gwintowane zawieszenie i dopiero mamy kompletne auto.
2. Sprawdź gdzie był bity i czy jeździ prosto. I to nie tak że wsiadasz i wydaje Ci się że jest ok. W czasie jazdy testowej, zahamuj awaryjnie z min. 100km/h jak również pociśnij na dwójce do odcinki. Jak jest ok. to pojedzie idealnie prosto. Dobrym pomysłem jest też komputerowe sprawdzenie geometrii. Nie może też nic obcierać w nadkolach. Nawet przy pełnym skręcie na obniżonym zawieszeniu.
3. Diagnostyka komputerowa. To auto uwielbia wszelkiego rodzaju błędy. U mnie trafiał się błąd przy dłuższej jeździe ze stałą prędkością 140-160km/h szczególnie zimą. Tryb awaryjny jest bardzo irytujący i może być nawet niebezpieczny. Nie kupuj auta które wchodzi w tryb awaryjny. Gadki że to normalne i zabezpiecza silnik to według mnie tanie wytłumaczenie. Albo dmuchamy tyle ile można bezpiecznie albo dmuchamy więcej mając w zapasie kasę na nowy silnik. Uwierz mi, nie chcesz się użerać z tymi durnymi trybami. Typowy choć nieistotny jest też błąd drugiej sondy lambda. Jeśli nie przeszkadza Ci żółta lampka na wyświetlaczu to ten akurat można olać.
5. Silnik jest bardzo dobry. Kultura pracy taka sobie ale nie ma z nim problemów. Świece powinny być czyste bez nagaru nie powinien też łykać oleju. (u mnie nic nie ubywa przy 0W40) Kolektory się psują ale można je spawać co jest dość dobrym rozwiązaniem. Standardowo sprawdzasz też ile dmucha turbo. U mnie po programie max. jest 1.4 bara.
6. Układ napędowy i skrzynia. Sprawdź czy biegi wchodzą łatwo i nic nie haczy (ew. może wsteczny). Skontroluj czy przy przyspieszaniu nie ma drgań na kierownicy ani lewarku biegów. Naprawy skrzyni czy półosi są koszmarnie drogie a są to elementy które łatwo uszkodzić.
7. Zawieszenie jest raczej ok. Pierwsze padają łączniki stabilizatora ale tu akurat jest dostępny tani zamiennik. Skontroluj też elementy gumowe, szczególnie z tyłu przy sprężynach.
8. Elektronika mało się psuje (pomijając błędy kompa) Sprawdź działanie wyświetlacza a tak to standard szyby, lusterka, działanie klimy.
9. Nie musisz specjalnie zwracać uwagi na rdzę oraz przebieg auta. Zabezpieczenie przed korozją jest bardzo dobre natomiast przebiegi aut z allegro i tak są zmyślone. Przetarcia we wnętrzu, zniszczone fotele czy kiera oznaczają min. 200tys. km.
10. Jak jesteś zainteresowany to podjedź do Łodzi i przejedź się moim autem. Powoli przymierzam się do sprzedaży. Mimo że można nim fajnie pocisnąć to komfort w trasie jest bardzo słaby i narty kiepsko mi się upycha do Colta.
Wszystko zależy od modelu na jaki się zdecydujesz, u Spiocha konieczność dużej inwestycji była widoczna jeszcze przed zakupem. Sam byłem zainteresowany tym samochodem jak jeszcze należał do mikoziego i byłem go oglądnąć. Także nie można mówić, że CZT wymaga takich nakładów, jeżeli świadomie decydujesz się na egzemplarz ewidentnie wymagający wpakowania kasy. Pomagałem kupować kilku osobom z forum CZT i obeszło się bez takich rewelacji Szukając części do CZT jest jedno miejsce - mitsustyle w pszczynie. Dostaniesz tam oryginalne części (nowe i używane) z demontażu (często nowych i demonstracyjnych!) CZT. Ceny normalne a jakość nadal mitsubishi.
Zakupiony model był swego czasu najdrożej wyceniany na allegro i prawdopodobnie i tak był w lepszym stanie niż inne auta od handlarzy. Wiele elementów popsuło się w późniejszym czasie a nie na samym początku. Fador nie kupił mojego Colta (jak sam pisał) z uwagi na nie ogarnięty tryb awaryjny. Kupił za to nie naprawionego, seryjnego rozbitka w którego naprawę i modzenie władował całkiem zbliżoną sumę i dalej wchodzi mu w tryb awaryjny co jego zdaniem jest normalne. Do Colta staram się podchodzić obiektywnie bez popadania w samozachwyt, co jest dość popularne na forach danego modelu. Gdy byłem Coltem na torze w Kielcach to był wspaniały samochód dający wiele frajdy i nieporównywalny do "zwykłych" aut a także niezawodny mimo koszmarnych upałów. Gdy jeżdżę Coltem po mieście do pracy to całkiem zwinne i fajne autko. Gdy jadę coltem w trasę i na narty to kupa klekoczącego złomu w której komfort jazdy jest niższy niż w Pandzie. Gdy szukam części czuje się jak posiadacz niezwykłego egzotyka, gdy za nie płacę jak posiadacz drogiej limuzyny.
Ceny części które podawałem pochodziły od Mitsustyle. W ASO nigdy nie byłem. Części z demontażu się zdarzają - czasem.