dziękuje za dyskusję, co do zrobienia dolotu, przelotu i przepustnicy z Eclipse 2.0 to cel jest prosty - nie zyskać "kuni", tylko odmulić auto. W tej chwili wydech (prócz końcowego) jest seryjny i dziurawy jak ser szwajcarski. Stożek założony ale bierze ciepło z komory silnika. Te trzy zabiegi mają więc na celu, nie dodanie mocy tylko spowodowanie że to auto zacznie jechać "ochoczo" z tego co jest. Myślicie, że to zły pomysł?
Zawsze jest to dobry początek, lepiej zacząć od czegoś co nam psuje osiągi, a potem typowe modzenie Trzymam kciuki! Lepiej powiedz kiedy zorganizujesz spota pod torem? :>