Siemanko wszystkim, nie znalazłem nic na na temat modyfikacji tego silnika dlatego zakładam nowy wątek. Jak w temacie posiadam Colta CZ3 z silnikiem 1.3, chciałbym zrobić coś, aby przyjemnie mruczał. Wiem że najlepszy do kombinowania jest CZT, ale narazie nie zamierzam zmienić auta i chce sie wziąć za obecnego. Co możecie polecić ?
Zanim kupiłem CZT miałem CZ3 1.3. Podsumowując - zostaw jak jest. A pomysły wstawiania przelotu zostaw hondziarzom, jak nie robisz grubych zmian w silniku to potrzebujesz w wydechu kompresji i podciśnienia za zaworami wydechowymi. W swoim CZ3 wstawiłem stożek Fujita 2.75" i końcowy tłumik Ultera. Hamownia pokazała 105KM ale wartości maksymalne mocy i momentu przesuneły się jeszcze wyżej. Czy było to odczuwalne na codzień? Nie. Później ojciec kupił polifta z tym samym silnikiem. Hamownia na serii pokazała też dokładnie 105 KM. Chcesz modzić zmień samochód na CZT, zaoszczedzisz mnóstwo pieniędzy. A, jakbyś jeszcze wpadł na pomysł remapu - też to konsultowałem z człowiekiem, który stroi rajdówki i który później stroił mi CZT - nawet sie podjąć nie chciał remapu tego N/A. Powiedział szczerze, że nie warto.
Czyli moc zostawić w spokoju...Hmm jedynie tą końcówkę Ultera wrzucę, chce żeby jakoś fajnie mruczał, a filtr K&N warto wydać te 200 zł ? A jak jest z obniżeniem ? Na co zwracać uwagę ? Nie ukrywam, że kiedy go zobaczyłem powiedziałem, że musi być niższy Najbardziej do mnie przemawia Eibach, ale mój portfel boi się konsekwencji po zamontowaniu samych sprężyn :/
ta wkładka KN wystarcza nawet na 260KM w CZT, nie wykorzystasz jej potencjału nawet w połowie, seryjna wkładka też Cie nie ogranicza w dolocie. Komputer i tak sobie wszystko sam przeliczy, mocy tym nie zyskasz.
Eibach jest fajny, ale już nie do dostania. Przede wszystkim zwracaj uwagę na to, do której wersji kupujesz sprężyny. Są osobne do CZT/diesla, osobne do 1.1/1.3. Różnica w nacisku na przednią oś jest spora. Podobną wygodę co eibach oferuję już tylko MTS. Sam na nich jeździłem w CZT, montowaliśmy takie ostatnio u ttomo, w przyszłym tygodniu i u Toviji zagoszczą. Spokojnie wytrzyma seryjny amortyzator obniżone o 30mm sprężyny. Upierdliwa robota jest z przodu. Do rozebrania podszybie i spsikaj sobie obficie wcześniej łączniki stabilizatora. Podejrzewam, że tam budowa podobna do CZT i bez ich odkręcenia chociaż z jednej strony nie wyciągniesz mcphersona. Z łącznikami ostrożnie bo przy odkręcaniu lubią pękać. Jak będziesz miał to wszystko na wierzchu warto pomyśleć o wymianie górnego mocowania amortyzatora i łożysku - jest plastikowe. Rozkręcenie samego mcphersona będzie wymagało ingerencji mocnego klucza pneumatycznego jak nie masz przelotowych grzechotek, które się tam zmieszczą (standardowe przelotowe grzechotki nie wchodzą). Z tyłu wymiana samych sprężyn praktycznie nie wymaga nawet ich ściskania, jak masz podniesione auto i trochę krzepy w łapach to ją wyciągniesz rękami Na przykładzie ostatnich kilku CZx, w których robiłem zawieszenie polecam przy okazji zweryfikować stan lewej podłużnicy i belki pod zderzakiem z tyłu, pojawiały się ślady korozji. Jak masz podniesione auto z tyłu i ściągnięte koło to odkręć sobie też sam amortyzator - jedna śruba. Sprawdź jego górne mocowanie (to stalowe). Może wymagać oczyszczenia z rdzy i psiknięcia czymś antykorozyjnym.
Aha, gumy pod spręzyny - pewnie będziesz je chciał wymienić przy okazji a w intercarsie i podobnych najczęściej ich nie ma. Poratuje Cie w tej sytuacji sklep Mitsustyle w Pszczynie. Nie patrz na ceny na stronie, tylko napisz do nich maila.
Łączac fakt rozebrania podszybia i mitsustyle - może przy okazji już montaż rozpórki? Jeździłem CZ z rozpórką i bez - różnica wyczuwalna.
Szukaj na stronie ultera, a jak nie to dzwoń po sklepach internetowych. Na pewno pomogą Ja w końcu założyłem Fox'a kupionego od właściciela jednego z Warszawskich Coltów