Od listopada jestem posiadaczem fioletowego colta 95` (oryginalnie był biały ale poprzedni właściciel go przemalował
I mam kilka pytań
1.

Widać tu przewód od wlewu paliwa i przewód odpowietrzający(tak to się nazywa?
Gdy wchodziłem do garażu często czułem jakby zapach benzyny. Mam się tym martwić? Generalnie nie zauważyłem żeby paliwko ubywało czy coś. Możliwe żeby po prostu troche benzyny jakoś przeciekało ale tylko przy dolewaniu?
2. Wycieka olej....
Chyba ciut ze skrzyni i z silnika. Tragedii nie ma ale ideału też nie
Zdjęcia dam później albo jutro. Nie mam dziś zbytnio czasu
3.Te gumowe harmonijki na końcówkach obu drążków kierowniczych przy maglownicy są pęknięte...
Czy to tragedia? Nie uśmiecha mi się rozbierać pół zawieszenia, robić zbieżność itp. Żaden płyn nie ucieka a w komorze silnika nie ma tylu zanieczyszczeń. Da radę tak na razie jeździć?
4.

Możliwe żeby to koło było ze skosa czy to tylko mi się wydaje?
Ostatnio jakoś to zauważyłem. Może siadać zawieszenie czy coś? Wydaje mi się że jest w niezłym stanie, nie zgnite itp.
5. Tak przy okazji
Wasze auta też są takie głośne?
Nie wiem czy to wina po prostu słabego wygłuszenia czy siadają łożyska(piasta z tyłu była już wymieniana ale na używaną
Sorki że tak namieszałem i sporo spraw w jednym ale nie wiem czy jest sens zakładać nowy temat na każde pytanie jeśli niektóre odpowiedzi mogą być jednozdaniowe
Dzięki za odpowiedzi jeśli się pojawią






