#Eddie - na początek możesz sobie coś z Meguiar'sa kupić, jak Tov. Szary to nie jakiś szczególny kolor (no chyba, że to np ciemny grafit, wtedy też można Black Holem potraktować), więc nawet jakiś Meguiar's NXT 2.0 starczy. Jest to wosk syntetyczny, trzyma się w miarę długo. Na pewno efekt Ci się spodoba. Ponadto dobrze byłoby sobie wyglinkować auto przed woskowaniem. Do tego wystarczy standard, czyli glinka z Valet Pro (+ wiedza z internetu jak się glinkuje, ogólnie żadna sztuka).
Ponadto zaopatrz się w kilka mikrofibr (z 2 do szyb - na mokro/na sucho, do ścierania wody po myciu z lakieru z 5 zwykłych fibr albo jeden Fluffy Dryer, no i z 2 fibry jeszcze do ścierania wosku. Ogólnie ich nigdy za wiele
Możesz też zaopatrzyć się w politurę (np Dodo Juice Lime Prime, lub coś innego - poszukaj opinii po necie).
Oczywiście do zestawu dobrze byłoby mieć coś do opon - Endurance Gel z Meguiar'sa jest chyba nieśmiertelny
Do felg dobry jest wosk Collinite 476s (również do lakieru możesz taki kupić np, jest on mega wytrzymały, na zimę studia detailingowe w większości to kładą na auta)
Do szyb - zwykły Mr Muscle czy cokolwiek z marketu. Tutaj cudów nie ma.
PS: nie przeraź się cenami. Jak kupisz taki wosk, to starczy Ci na 2-3 lata przy dość częstym woskowaniu! To nie jakiś marketowy wosk w sprayu, który nada Ci połysk oczywiście, ale będzie to krótkotrwały efekt. Nie musisz wszystkiego na raz kupować. Na początek wystarczy Ci nawet sam wosk dla fajnego efektu
PS2: u mnie w sobotę też było pucowanie. Mycie + politura Dodo Juice Lime Prime + wosk Zymol Glasur (to już najwyższa półka wosków. Miałem go na zimę na aucie, to wytrzymał 3 miesiące. Jak się garażuje auto to ponoć potrafi wytrzymać nawet pół roku). Efekt:

Foto - dybek na Integracyjnym Rozpoczęciu Sezonu 2013 w Borku k. Bochnii
a tu foto w jak doborowym towarzystwie mój Mirage stał





