Kto dziś popołudniu po wyjściu z pracy, szkoły czy innych przybytków musiał skrobać szybki z lodu? Mnie tak przymroziło, że skrobaczka jak szpachelka po biednych szybach centymetr po centymetrze musiałaby chodzić więc stwierdziłam że odpalam colta, wracam do biura i czekam aż sam dojdzie Tak więc podczas gdy na parkingu o 16ej zaczęło się wielkie masowe skrobanie szyb. Ja w tym samym czasie zza okna obserwowałam autko i po 10-15 minutach wystarczyło zgarnąć roztopiony lód z szyb. Myślicie że to dobry pomysł żeby autko się samo rozpuściło? Dodam że spala gaz więc mniej szkoda niż benzynkę.
A Nie lepiej kupić Taki "psikacz" do lodu ? wystarczy psiknąć poczekać chwile i włączyć wycieraczki i gotowe. To jak płyn do mycia szyb wygląda , nie pamiętam nazwy. Ale i ja tego nie mam i też musiałem skrobać ale tylko troche byle bym coś widział i po drodze jak sie nagrzał to samo zeszło
Wczoraj był taki lód że psikacze też nie pomagały, były w ruchu i w sprayu i takie spryskiwane i nic, może i całą flaszkę za kilkanaście złotych trzeba by było wypsikać żeby coś tam dało.
Dokladnie...a nawet jest gorzej jak alkohol odparuje to ten plyn zamarza... podobno teraz za takie grzanie na postoju 300pln sie placi,slyszeliscie o tym??
Mama mi mówi:Ty jesteś jak ten twój Colt mały głośny i dużo pijesz na mieście. Życie jest za krótkie żeby jeździć dieslem. NIE KLIKAJ TEGO!!
Nom jest jakiś nowy przepis, ogólnie to już się urzędnikom w d... głowach przewraca i wymyślają jakieś dziwne rzeczy.
A co do skrobania to zawsze można jakąś płachtę kupić, dużo samochodów teraz widać z folią czy czymś innym na przedniej szybie. Wczoraj też skrobałem ale jeszcze nie było mocno zamarźnięte więc szybko poszło
Mam już mate na szybę. Wczoraj kupiłam A co do tego przepisu to jak wpadną na pomysł rano po parkingach się przejść to będzie drugie źródło dochodów po fotopstrykaczach.
No jak tam postawicie w jakimś centralnym miejscu to lipa... ale jak gdzie tam na uboczu to nie ma z tym problemów no chyba że człowiek zahartowany i dziarsko skrobaczką zrobi to nie ma problemów
jak ogólnie wiadomo to wczoraj zakończył się kulig w naszej okolicy tutaj można zobaczyć parę fotek Link do tematu że zdjęciami żeby żałować że się nie było,a jest czego żałować,bo działo się oj działo... Wiec czas pomyśleć o jakimś spocie,jakieś propozycje?? a tak poza tym to wybiera się ktoś na Zlot ogólnopolski odbywający się w czerwcu??
na wczorajszym spocie padła propozycja zrobienia koszulek regionu Lubelskiego Coltmianii,czy był by ktoś chętny na takie koszulki?? Jak będą chętni to założymy temat zrobimy projekt!!pisze się ktoś??
Mama mi mówi:Ty jesteś jak ten twój Colt mały głośny i dużo pijesz na mieście. Życie jest za krótkie żeby jeździć dieslem. NIE KLIKAJ TEGO!!
forme wybierzemy jak juz bedzie wzor nadruku bo narazie tyl z nikiem pismem gotyckim chyba wszystkim pasuje?! jak nie to Lukasz ma bardzo fajny przyklad dla nie przekonanych;)
Jak dla mnie bomba:)tylko bym proponował jeszcze na plecach walnąć czytelny adres do str.forum:)Może akurat ktoś kiedyś wypatrzy na koszulce adresik i się dopisze:)Nie dajmy Coltom odejść w zapomnienie:)Także jeśli chodzi o to czy się pisze na taką koszulkę to oczywiście:)Byłbym za T-Shirtem,ale nie będę podważał tutaj decyzji innych,a jeśli chodzi o kwestie finansową i inne ustalenia to czekam na chętne osoby i ewentualne propozycje:)Bo uważam,że pomysł z koszulkami jest genialny:)
Bo colt to auto,które mnie kręci,na zawsze w moim sercu na zawsze w mej pamięci...
Co tam u was? Ja się pożalę - zaliczyłam dziś stłuczkę colciakiem. Załatwiłam mu przedni lewy kierunek, zarysowałam róg zderzaka (na szczęście nie odpadł) i lewe przednie nadkole, tu niestety blacha się lekko zagniotła. Moja wina chciałam szybko zawrócić, nie wrzuciłam kierunku, nie zauważyłam forda, który już kończył mnie wyprzedać i zahaczyłam o jego tył. Wrrrrr i buuuu, teraz colt już jest na pewno tłuczony.
Jeszcze mu nie robiłam sesji zdjęciowej. Muszę jeszcze dzień w pracy zaliczyć i przeboleć to co narobiłam i ile zejdzie mi z portfela. Bo na razie mam w głowie jedno - jak ja to zrobiłam... Chociaż szczerze mówiąc nie wiem czy wolałabym mieć nogę skręconą