Jestem nowym użytkownikiem więc mama nadzieję, że zaczynam ten wątek w odpowiednim miejscu.
Od prawie 5 lat jestem posiadaczką Colta 1,3 rocznik 1993, przez ten czas zrobiłam nim ponad 50 tyś km i jak do tej pory nie miałam poważniejszych usterek, teraz niestety zaczęły się problemy, a skończyły pomysły wiec proszę o pomoc..
W lipcu wyjechałam z synkiem na wakacje, jako, że trasa długa (przez 3 tygodnie ponad 2 tyś km - dzienny dystans 150-300 km) przed wyjazdem zleciłam w warsztacie wymianę filtra i oleju (używam lotos mineralny). Blisko końca podróży ok tygodnia przed powrotem do domu zaczęła się zapalać podczas odpalania kontrolka check engine, nic się jednak nie działo, zapobiegawczo odwiedziłam mechanika, stwierdził, żeby się nie przejmować, prawie w domu tj. na trasie powrotnej kontrolka zaczęła się także zapalać podczas jazdy wówczas auto traciło przyspieszenie i zaczynało się dusić, kiedy gasła auto robiło tzw "małpki" i potem było ok.. Po powrocie auto trafiło do mechanika zostały wymienione świece, przewody, kopułka, paluch, filtr powietrza.. Po przejechaniu ok 2000-2500 km znów zaczęły się problemy i to gorsze, do wcześniejszych usterek na trasie tj duszenie się silnika po przejechaniu ok 30-40 km, auto na luzie, podczas redukcji biegów na niższy zaczęło gasnąć tj. na trasie jechałam 130-160 (mam niestety twardą nogę) kiedy wjeżdżałam do miasta wiadomo redukcja, przy prędkości 30-40/h lub na luzie np na rondzie/ skrzyżowaniu
Dziś zrobiłam jazdę testową, kontrolka check engine nadal się zapala przy odpalaniu silna bez względu czy jest zimny czy rozgrzany (auto garażowane), 7 km jazdy było normalnej, prędkość 140, potem zapaliła się kontrolka, zmieniły się obroty, auto straciło przyspieszenie, zwolniłam do ok 80-100 (na piątym biegu tak mocno się nie dusi, tylko podczas zwalniania), na 31 km wjechałam do miasta na światłach znów zaczął wariować szarpać, ale nie zgasł, zrobiłam przerwę przed drogą powrotną (herbata u babci), po ok 30-40 min, krótko po odpaleniu kontrolka zgasła, raz szarpnęło i było ok, kolejne 60 km przejechałam "na wysokich obrotach" bez niespodzianek.
Czy ktoś ma pomysł co może być powodem takiego zachowania się auta, bardzo lubię swój samochód więc proszę o rady co jeszcze można zrobić aby znów "było sobą"
Angela



czyli 2.0 V6 150KM
