Pewnie każdy się z tym spotkał, szczególnie teraz jak nadchodzi zima. U mnie stosunkowo w małym stopniu był ten problem, ale jako, że głównie robię krótkie trasy po mieście zanim silnik się nagrzeje, dla mnie to fajny patent
Żeby nie było, że jakaś kryptoreklama, to pewnie da radę znaleźć coś podobnego innych firm.
P.S. Taka butelka w tesco 5-6zł mnie kosztowała.

Z jego zeznań wynika, że dopóki nie przemyjemy szyb czymś innym, albo ktoś paluchem nie dotknie to nie ma opcji żeby zaparowały. Ja jeżdżę[3-4 osoby, więc da radę nachuchać] tak już tydzień i pary na oczy nie widziałem.
Ważna sprawa, żeby użyć tego na czystej szybie! Ja po prostu umyłem tym płynem każdą szybę dwa razy i myślę, że tak najwygodniej i najlepiej.
Potem zgodnie z instrukcją trzeba każdą szybę jeszcze przetrzeć czystą szmatką.

