Witam, mam problem z alternatorem, na który wszyscy "elektromechanicy" rozkładają ręce, a mianowicie gdy jadę nocą to zauważam, że jak jadę tak około 80 na 5 biegu to światła świecą tak w miarę normalnie, ale kiedy przy tej prędkości zredukuje do 4 to od razu świecą dużo mocniej, lepiej (dzieje się tak też przy innych prędkościach, dążę tylko do tego, że na wyższych obrotach świecą lepiej). Ewidentnie jest to problem z alternatorem, po pomiarach miernikiem wyszło, że gdy auto stoi na luzie, przy normalnych obrotach bez dodawania gazu to w ogóle nie ma ładowania (miernik wskazuje 12v) a gdy dodam gazu to od razu wzrasta do 13,5/14v . Doszedłem do tego dopiero po dłuższych pomiarach bo zaraz po odpaleniu auta przez około minutę miernik pokazuje prawidłowo 14v, dopiero później zaczyna wariować.
I teraz moje pytanie, czy to jakaś awaria, czy może to normalne? Czy ktoś mógłby sprawdzić to w swojej Cj, czy ma tak samo?
Jestem zielony w tym temacie, przejeździłem już tak rok, ale nadchodzi zima i obawiam się, że któregoś poranka nie odpale auta.


