równocześnie z tym miganiem obroty silnika zaczęły falować. Zwolniłem i bez problemów podjechałem na parking, kupiłem płyn i dolałem ale tylko trochę bo jak się okazało wlaściwie nie brakowało go. I wyglądało po problemie. Dziś po kilku dniach użytkowania, podczas jazdy w mieście znowu zapaliła się kontrolka temperatury ale z nią także wszystkie inne lampy na desce (!) Podobnie jak ostatnio kilka sekund świeci się temperatura (a z nią reszta) potem (ok. 5 sek) gdy kontrolka temperatury gaśnie , inne razem z nią. Zwolnilem i powoli (na desce już kontrolki ok) dojechalem pod blok... W tej chwili pali się na pomaranczowo engine. Czy problemem może być stary płyn chłodniczy (nie pamietam kiedy wymieniany..) i czy od jego wymiany powinienem zacząć? Chce to zrobić sam, bo nie wiem jak teraz z dojazdem do mechanika w takim stanie...(choć silnik brzmi i pracuje znow normalnie).
