Generalnie chodzi o to, ze moj colt pije duzo oleju. Zabieram sie powoli za wymiane, bo w koncu fundusze na to pozwalaja. Od kiedy go kupilem lalem 10w40 Lotosa, bo najtanszy
Aktualnie w pewnym znanym supermarkecie, nie bede mowil jakim co by nie robic mu reklamy, podpowiem jedynie, ze maja w logo owada zwanego biedronka
No i tu pojawia sie pytanie - lepiej kupic ten tani olej, czy wydac dwa razy tyle i kupic jakis porzadniejszy? Jak wleje valvoline albo castrola 10w40 to bedzie go mniej "bral"?
Ogolnie o moim colcie pisalem w dziale nasze auta - CJ0, 1.3, kilka dni temu stuknelo 300tysiecy przebiegu, spalanie jak w civicach, "6,2" - 6 benzyny, 2 oleju
Pozdrawiam i z gory dzieki za pomoc




