Prowadząc szkolenia z I pomocy zajmuję się dużo zachowaniem na miejscu wypadku ,czyli co robimy ,a czego nie robimy i podczas takich luźnych rozmów na szkoleniu , pt. "jedziemy ,jedziemy ,przed nami dzwon i ...co robimy" wychodzi często to,że kompletnie nie wiemy co zrobić na miejscu takiego zdarzenia
A jak tam u was to wygląda ?
Wiecie,czy zdaje się ,ze wiecie ?
A może mieliście sytuacje na drodze / inne okoliczności ,kiedy trzeba było się wykazać?
Podrzucam foteczkę Świniacza,który podczas zawodów w udzielaniu I pomocy od zawsze jest pozorantem na stacji urazowej pt"wypadek drogowy"
http://pics.tinypic.pl/i/00829/ixhgbgpor34e.jpg



