Witam wszystkich użytkowników.
Jestem tutaj nowy. Kupiłem niedawno Colta CJO 1.3 82 KM kupując wszystko było ok, ale samochód był sprowadzony więc trzeba było zrobić standardową procedurę wymiany olejów, filtrów, dodatkowo końcówki drążków no i rozrząd. przed wymianą tego wszystkiego samochód jeżdził ok poza nieraz delikatnym głupieniem obrotów. Oddałem do mechanika na wymianę rozrządu podczas wymiany dzwonił do mnie i mówił że rozrząd jest o jeden ząbek przestawiony no i nowy rozrząd złożył tak jak być powinno. Odebrałem samochód na drugi dzień ruszyłem do pracy (25 km) gdzieś po przejechaniu 20 km i zatrzymaniu się na światłach obroty zaczeły szaleć i samochód zgasł. Zepchałem go na parking i próbowałem odpalić po dłuższym kilkukrotnym kręceniu udało się dojechałem do pracy ale było tak że nieraz wciskałem gaz nawet w podłogę a on nie reagował wogóle.
Wracając do domu po 15 km obroty zaczeły skakać zapalił się check zgasł i niestety już nie odpalił, zdjołem klemę czekałem aż ostygnie i po 3 godzinach prób scholowałem go do mechanika.
Moje pytanie to czy to może być wina mechanika???, Co ewentualnie mogło się zadziać??? , bo ja już się trochę podłamałem taki fajny samochód i nie chce współpracować.
PROSZĘ O POMOC Z GÓRY DZIĘKUJĘ


