Witam. Rozmyślam z dziewczyną nad kupnem dla niej auta bo zbliża się do egzaminu na prawo jazdy. A więc, będziemy szukać czegoś do 6000 zł z gazem i samochód ma być nie za dużych rozmiarów. Coś polecacie ? Nad Coltem też myślimy :p
Powiem Ci, że dla dziewczyny Colt będzie odpowiedni. Moja gdy się uczyła na prawko (do tej pory nie zdała ) to uczyła się moim starym CA0 i bardzo jej to auto odpowiadało. Niewielkie rozmiary, dobra widoczność i co najważniejsze dla dziewczyny to wspomaganie
Były: -Mitsubishi Colt CA4A - Mazda 626 GE FP Jest: - Colt CZT - Alfa Romeo 156 1.8 TS by Zender Na Coltmanii od 10.01.2009
Mieliśmy ten sam problem dwa lata temu, budżet mniejszy. W naszym przypadku w grę wchodziły: - Ford Puma, - Mazda MX-3, - Colt CJ. Wygrała Puma, z najważniejszego powodu - "Puma jest śliczna!" Udało się kupic w najmocniejszej wersji na naszym rynku, 1.7 ze zmienną fazą. Śmiga jak złoto. W tej cenie może byc ciężko, ale siostra jeździ Getzem - przyjemny, bezawaryjny, ale dla mnie za plastikowy.
Seicento- naprawdę wdzięczne auto do miasta, nawet bez LPG da rade tym jeździć Lupo z silnikiem 1.2 TDI. Jadąc w 4 osoby nad morze z predkoscia 100km/h spalanie mieliśmy 4,5 L ON Ale budżet może być za mały. Ford Puma tak jak przedmówca też spoko auto. Koleżanka miała kiedyś opla tigre i też nie narzekała, jeździła bez problemowo kilka lat, no ale niestety rdza je zjada
Pikaczento tragedia, nie warte tych pieniędzy, a wcale nie jest jakieś eko w spalaniu. Puma, faktycznie ładna, ale to nadmuchana fiesta, więc szału nie ma Ze wszystkich wymienionych chyba najlepsza opcją dla kobiety byłoby Lupo. Wciąż ma świeżą stylistykę i mechanicznie jest ok. Tylko 3-cylindrowy silnik na szatańskie paliwo zdecydowanie NIE. 1.4 16v +lpg=ekonomia i dynamika
Cenię opinię ludzi, którzy swą wiedzę czerpią z pracy i doświadczenia, a nie z internetu. Prezes FTO Club Polska
pumy z dobrą blachą już raczej nie znajdziesz nie rozumiem czemu odradzacie tego 1.2 diesla w lupo, ani to bardziej awaryjne od reszty a spalanie poniżej 3l to wcale nie wyczyn dla tego silnika
Silnik w Lupo 3L chodzi jak traktor, spalanie 3l to tylko w trasie przy prędkości 80km/h ale najgorszym elementem tego auta jest skrzynia, manualna z wybierakiem automatycznym, siada w niej sterowanie.
Cenię opinię ludzi, którzy swą wiedzę czerpią z pracy i doświadczenia, a nie z internetu. Prezes FTO Club Polska
jak traktor tylko przy odpalaniu i gaszeniu, jak to przy 3 cylindrach, w coltach te 3 cyl diesle mają tak samo te 3l średniego w pojedynkę da się zrobić w mieście, sprawdzone
ok, wiec jak traktor przy odpalaniu i gaszeniu, ale w czasie jazdy za to jak kosiarka Nie no ale szczerze, to jak miałbym koniecznie kupić Lupo w dieslu to brałbym 1.4 tdi lyb 1.7sdi, tak naprawdę spalą o pół litra więcej a są znacznie mniej skomplikowane, 3L ma sporo części innych niż reszta lupiszonów, np tylne bębny są aluminiowe a przez to znacznie droższe.
Cenię opinię ludzi, którzy swą wiedzę czerpią z pracy i doświadczenia, a nie z internetu. Prezes FTO Club Polska
Fador napisał(a):pumy z dobrą blachą już raczej nie znajdziesz
A to prawda, o zadbane auto dośc ciężko, a "zwyczajnie" traktowane gnije dośc szybko...
Jeździłem Polo 6N, ale z silnikiem 1.0. Generalnie do miasta się fajnie nadaje, ale po jednej trasie do Warszawy zmieliła się skrzynia biegów... Uprzedzę, nie katowałem, olej w normie. Może Polo 6N2?