Nie przypuszczałam, że podczas stania na światłach, może dojść do uszkodzenia auta, a jednak... Jestem tak wściekła i zdołowana, że rozerwałabym na strzępy gnojka. Stoję na Banacha, grzecznie czekam aż będę mogła skręcić w Grójecką i nagle słyszę TEN dźwięk. Gość w aucie obok wypuszczał swojego kolegę głąba korzystając z tego, że światło jest czerwone, a ten z impetem walnął drzwiami w Colta- ślad widoczny, zabezpieczenie będzie konieczne. Może powinnam była wysiąść i próbować gnoja dopędzić, nie wiem... Nic mi też po tym, że mam numery auta (jeżdżę z kamerką), ponieważ uderzenie było w bok auta; bez trudu można wywnioskować, że stałam akurat na jego wysokości, ale to może nie być wystarczające. Trzeba mieć szczęście widać
hm, nie zwykłam nikogo pocieszać mówiąc "nic się nie stało, mogło być gorzej". Nikt z nas nie ocenia w takiej chwili obiektywnie zdarzenia, zawsze oceniamy to subiektywnie i tyle. Ja chyba wierzę w przeznaczenie i nie raz przekonałam się, że nieszczęścia chodzą parami. W przypadku mojego żabulca nawet trójkami, może nawet czwórkami. Wyczerpałaś limit "pary", ale dopóki nie usuniesz skutków tego, pewnie Cię będzie to wkurzać na maksa. Przecież nie musiało się zdarzyć. Jest mi przykro z tego powodu
Człowiek jest tyle wart, ile może pomóc drugiemu...
na coltmanii od 11.11.2008r. Organizator zlotów: Topornia 2009, Topornia 2010, Topornia 2012, Topornia 2015, Topornia 2019, Topornia 2023
Ja bym tam próbował go zatrzymać a jakby uciekał to sprawę zgłosił od razu. Widział nie widział - mało istotne, ponieważ to Ty poniosłaś stratę. Na drzwiach Twojego auta jest lakier z auta "sprawcy" i odwrotnie.
Przykro mi z powodu Twojego auta. Parę miesięcy temu, przez czyjąś głupotę, poniosłem o wiele większe straty - więc wiem co to znaczy.