Gregg napisał(a):dzik poszedł w długą - nie zdążyłem spisać numerów i nici z odszkodowania, a płatne w euro
moja żona miała podobną sytuację w colcie lecz z sarną. jedziemy w nocy (ja z powodów % nie byłem w stanie prowadzić) i nagle sarna wbiega na ulicę, żona po hamulcach i na mm zatrzymaliśmy się od sarny. W tej samej chwili słyszymy jeb!!! była druga sarna która przywaliła w tylną ćwiartkę od strony kierowcy.






