W sumie złożyć dobra opcja, muszę popytać wśród znajomych czy ktoś potrafi:)
Ogólnie przesiedziałem wczorajszą noc na forach rowerowych i o rower w przedziale do tyś jest chyba najwięcej pytań. Najbardziej polecane są cross-level-2 i trochę tańsza alternatywa http://allegro.pl/mega-wyprzedaz-schwin ... 77773.html
Ja mam podobnego TREK SINGLETRACK 82 albo 830 dobra nie znam się za bardzo na rowerach znajomy z serwisu mojego złomusia twierdził że na zwykły rower trzeba dać 1000 a na taki z amortyzatorami ale nie wyczynowy 1500zł, dla mnie liczy się żeby był w miarę lekki (wnoszenie po schodach) i jeździł (kiedyś dojazdy do pracy) a teraz głownie do rekreacji bo świetnie poprawia kondycję a skoro mamy wiosnę to WSIADAĆ NA ROWERY I JAZDA GRUBASY
Z ciekawostek jak zamontowałem na nim łyse 1" opony i jechałem po gładkim asfalcie to dźwięk wydawały co najmniej jak formuła 1, tylko przyspieszałem i hamowałem żeby słyszeć ten odgłos głupio musiało to z boku wyglądać
Ja mam kontakt jeśli chodzi o cross-level-2 mój znajomy ma sklep rowerowy i w ofercie ma od zwykłych rowerków po wyczynowe, markite bardziej znane to AUTHOR, SCOTT, TREK, i inne. Sam miałem Authora Introverta i bardzo dobrze wspominam ten rowerek nie zawiódł mnie choć rama była jak puszka można było ją palcami wgniatać hehe. Więc jak coś by trzeba było to mam u niego zniżkę więc mogę coś na siebie kupić i będzie deko taniej. pozdrówka.
No i jak tam Panowie, rozpoczęliście już oficjalnie sezon rowerowy, jakieś wyprawy? U mnie przedwczoraj kolejne 39km pękło. Ostro się zaskoczyłem, że za 2 razem od razu 39km ciachnięte, ale przyznam, że sił to już nie bardzo miałem po schodach wychodziłem 4x dłużej niż zwykle idąc do domu
U mnie sezon na rower trwa cały rok, w śniegu też jeżdżę, a jak jest za zimno to na Taxa i w domu kręcimy hehe. dziś nawet byłem trochę po Wrocławiu pokręciłem po parkach parę górek trochę rozjazdu i kolejne kilometry poszły.
Matejo kojarzysz trasę z psiego pola do korony ? taka krótka 15 minut jazdy ale w zimie po lodzie heh to była jazda, raz jechałem o 5 nad ranem w boże narodzenie widoki były niesamowite:) tylko ludzie się w zimie dziwnie patrzą na "komandosa" w kominiarce i goglach na rowerze jadącego do pracy (ehh stare dobre czasy ale trzeba będzie pojeździć kondycję przywrócić trochę.
Niestety nie kojarzę jeszcze na tyle nie znam Wrocka. Ale coś wiem o dziwnych spojrzeniach ludzi w zimie hehe. A jak byś miał czas to można by było się zgadać gdzieś kiedyś na jakąś przejażdżkę chętnie poznam jakieś nowe trasy we Wro lub okolicach, Brakuje mi tu trochę podjazdów i zjazdów technicznych.
jeżeli kupisz specjalne spodnie i kurtkę na zimę to jest znacznie cieplej niż w bawełnie a na dodatek nie nasiąknie tak jak bawełna ( czy to potem czy to wodą i śniegiem) ale na to już trzeba moim zdaniem przeznaczyć jakieś 300-500zł żeby nie kupić jakiegoś bubla. Najlepiej zacząć od bielizny typu jakaś potówka z długim rękawem,a na spodniach i kurtce skończyć.
Ja niecały tydzień temu kupiłem sobie klasyka szosowego marki Peugeot, rower był w fatalnym stanie :/ Musiałem wykorzystać 2 wieczory + jedno przedpołudnie by doprowadzić rowerek do stanu czystości tak więc sezon rozpoczęty !!
nic tak nie łamie ludzkich barier jak porządny wręcz solidny baseball
U mnie sezon rozpoczęty tak na dobre został 2 tygodnie temu, 42 km. Wcześniej tylko do i z pracy (10 km w jedną stronę). Wczoraj za to całkiem przyjemne 54,5 km.
Chyba sobie kupię nowy rower Ale potrzebuję opini Ogólnie mam jakiś stary, który jeszce za czasów liceum sobie złożyłem (na osprzęcie alivio, deore lx, amor rst, disc z przodu mechaniczny itp). Ale dzisiaj przypadkiem przejechałem się kilkoma modelami (żona wybierała sobie to też skorzystałem przy okazji ) i jestem podjarany Mój chodzi ja czołg teraz, niewygodny, kierownica nisko same wady jak się tamtymi przejechałem
Ewentualnie może rower trekingowy? Większe koła, bardziej się nadaje na miasto... Rowerem na pewno nie będę urządzał downhillu (chociaż na naszych ścieżkach rowerowych, bardziej rajd przez przeszkody ) czasem tylko jakieś leśne szlaki, drogi gruntowe itd.
"Dopóki nie skorzystałem z internetu, nie widziałem, że na świecie jest tylu idiotów..." - S. Lem
Jeśli mam się wypowiedzieć to jedynie z tych dwóch co zaproponowałeś to oczywiście ten droższy. Uwierz mi warto troszkę dołożyć niż co wycieczkę i sezon wszystko regulować na nowo. Ten z osprzętem Deore brałbym na twoim miejscu. Ma również lepszy amortyzator, choć zaliczyłbym go do niskiej średniej półki. Co do innych marek to ja osobiście polecałbym Ci Scott, Author (dużo tańszy), można też coś polskiego znaleźć jak np Kross z serii Level. Kross w ostatnich latach bardzo się poprawił i podniósł swoją jakość, tym samym zaczął konkurować z markami zachodnimi. Napisz do max jakiej ceny rower chcesz to mogę coś poszukać dla Ciebie. pzdr
1. Odpada brak tarczówek 2. Taki sobie 3. Taki sobie 4. Odpada brak tarczówek 5. Fajny 6. Fajny 7. Fajny 8. Bardzo fajny 9. Bardzo fajny osprzęt 10. Taki sobie 11. Taki sobie
Oceniałem patrząc na osprzęt i wygląd Dzisiaj przetestowałem chyba z 8 rowerów różnych marek i powiem że różnice są spore, to znaczy bardziej odczucia. Na jednym było mi wygodniej, na drugim mniej itd. Jutro jadę inne salony odwiedzić i przetestować. Spiszę sobie też te modele co mi wybrałeś, żeby je pomacać i się przejechać Bo rower chce kupić na miejscu, muszę się nim przejechać. Kupno wysyłkowe nie wchodzi w grę...
"Dopóki nie skorzystałem z internetu, nie widziałem, że na świecie jest tylu idiotów..." - S. Lem
Kleju, a tarcze są Ci koniecznie potrzebne? Zwiększają wagę, a myślę, że skuteczność dobrych v-ek Ci wystarczy. Da się nimi spokojnie robić stoopie z 20paru km/h
Dokładnie, tak jak pisze YoPiciowy. Ja_good neidawno kupował rower i koleś mu powiedział, że tarcze w takich tańszych rowerach to na zasadzie lansu. Skuteczne V-ki hamują identycznie, a serwisowanie tarcz dużo droższe.
Mnie się udało dorwać na początku tego tygodnia bocialarkę kupiłem sobie takową, 250zł w sumie sporo i ktoś, kto widzi tą lampeczkę powie - aleś baran! 250zł za światełko?! ... Ale teraz z kumplem rządzimy na mieście nocą na dwie bocialarki pociskamy po mieście i ludzie... chowają piwo pod ławkę za siebie, bo myślą, że radiowóz jedzie, hahaha nie muszę mówić, że jazda nocą przez las, to przyjemność! Strach jest, ale tylko za pierwszym razem . Nawet dzisiaj urządziliśmy sobie mini downhill z kopca Piłsudskiego w Krakowie prosto przez las . Bocialarka miażdży. Kumpel myśli sprzedać wersję 3.1, dołożyć i kupić wersję 4.0 walącą 800 lumenów .
Nic nie rozumiem, Kleju jest gadżeciarzem, sprowadza części z Malezji i nie wiadomo skąd jeszcze, a Wy mu tu wyjeżdżacie z rowerami na przerzutce Altus czy Acera :rotfl: Dwie propozycje ode mnie i to z Opola:
Kilka dni temu prawie kupiłem TREK-a Fuel 90 za dobre pieniądze, już go miałem a tu jakiś chłopek mnie przelicytował - życie, nie dopilnowałem. Stary model ale na XT i Full, mam znajomych na KTM-ach, Meridach, Cube-ach ze sztywną ramą i chcą się przesiąść na Full-a.
A jak chcesz jeździć rowerem po lasach to Full-a szukaj, bo będziesz koła prostował od korzeni