Nieskończony projekt, czyli pewnie Rapart chciał coś tam jeszcze dłubnąć, może doładować? Niemniej jak buda do roboty, to pewnie trzeba z 2000zł władować żeby było na lata. Wg mnie i tak wart tych pieniędzy za to co się otrzymuje. Jeżeli mechanicznie jest auto sprawne, to nic tylko to brać.
Do ukończenia, czyli właśnie blacha (nowa tylna klapa raczej, reperaturki, dach) i nowy lakier, założyc kolektor 4-2-1, który się kurzy w garażu i zbudowac dalej 2'' do końca, zrobic konserwację podwozia (które moim zdaniem jest naprawdę przyzwoite) i założyc poli w zawiasie. To będę chyba jednak wszystko powoli robił, ponieważ coraz mniej mi się "opłaca" auto oddawac. Owszem, jest sporo pracy, ale mam ciągle w głowie efekt końcowy, który do mnie cały czas przemawia... Patrząc na auto muchacho i moje - wybrałbym jego. U mnie, jak pisałem w ogłoszeniu, cena jest za same graty, a w przypadku kolegi ma się dobrą budę z 4G93 i rozpoczętymi zmianami. Owszem, jakby podliczyc dodanie chociażby 2-tłoczków, halogenów, skrzydła, to cena przekroczy moją wyraźnie, ale i tak wydaje mi się, że to byłby dobry krok. Na razie jedna osoba przyjechała oglądac moje auto, ale "do negocjacji" nie oznaczało "3 tys. i biorę"
Nie widziałem go jeszcze, a praktycznie moja okolica... Słyszałem tylko że gość... "dynamicznie i śmiało" nim jeździ. Może jak go spotkam to popytam co i jak...