Górne koło ustawiam strzałka do znaku który jest odlany na głowicy.
Ale jak dolne koło ustawić ?? Na tym kole jest tak jakby takie małe kółko lekko zagłębione i bolec i jakto dolne ustawić bo na bloku jest taki znacznik ale nie wiem czym mam sie kierowac wzgledem tego mniejszego kola;/
To ja wiem , ze muszą być , ale na dolnym kole jak wygląda ten znak ??? bo żadnej strzałki na nim nie ma w przeciwieństwie do górnego koła . i jak już bede znał ten znak do czego mam go ustawiać na bloku ....
jeśli pilne to podaj meila to wyślę ci książkę serwisową do tego colta, bo nie wiem jak tu wrzucić stronkę z rozrządem. a jak nie pilne to niebawem dam administratorowi książki żeby wrzucił do działu download bo mam wiele zapytań o książki i wysyłam każdemu meilem a tak to będzie już do pobrania na CM
Jeśli masz kompletną to z przyjemności , przyda mi się bardzo
A jeśli nie to gdzie można kupić taka książkę ???
To tak jeszcze na marginesie jestem po wymianie uszczelki pod głowica mam pytanie czy po iluś tam km trzeba dokręcać głowice ??? jeśli tak to po ilu kilometrach ???
1- odkręciłęm prawe koło , i podstawiłem pieniek pod próg 2- osłona plastikowa za kołem i górna osłona rozrządu 3- od razu podbiłem z pneumatem do śruby koła pasowego wału korbowego i pierwszy zonk . moja sprężarka nie poradziła sobie z tym przeciwnikiem . w tym momencie miałem do wyboru 2 opcje . albo zablokować koło zębate wałka rozrządu albo posłużyć się rozrusznikiem. wybrałem drugą opcję . zaspawana grzechotka przedłużona rurą oparta o płytę betonową na ziemi i za 4 strzałem śruba puściła 4- wykręciłem świece zapłonowe 5- odpiąłem klemy aku 6- odkręciłem koło pasowe pompy wody 7- odkręciłem poluzowaną śrubę koła pasowego wału korbowego , zdjąłem koło razem z paskami klinowymi alternatora pompy wody i wspomagania kiery 8- odkręciłem wąż wspomagania od poduszki silnika, zbiorniczek od karoserii 9- podparłem silnik , wymontowałem poduszkę silnika 10- dolna osłona rozrządu 11- wkręciłem zpowrotem śrubę w wał korbowy żeby moża było nim obracać 12- zablokowałem koło rozrządu , poluzowałem śrubę tego koła , ustawiłem koła na znaki i kolejny zonk. przestawiony rozrząd o jakieś 6-7 mm . nieświadomy jeżdziłem tak od zakupu colta 13- odkręciłem śrubę wału korbowego , poluzowałem śrubę napinacza , odsunąłem go w lewo i lekko dokręciłem śrubę 14- w tym momencie żeby zdjąć pasek rozrządu musiałem odkręcić pompę wspomagania razem ze wspornikiem 15- zdjąłem pasek , zdjąłem koło rozrządu 16- wydłubałem śrubokrętem uszczelniacz wałka rozrządu który przepuszczał olej, specjalnie zorganizowaną tulejką nabiłem nowy uszczelniacz 17- następnie chciałem wymienić profilaktycznie uszczelniacz wału korbowego ale koło zębate było bardzo zapieczone i nie mocowałem się z nim bo łatwo je uszkodzić . ten uszczelniacz był całkowicie suchy więc luzik 18- wymieniłem napinacz , przykręcając nowy w pozycji odsuniętej w lewo 19- zamontowałem koło zębate wałka rozrządu 20- ustawiłem oba koła na znakach 21- zamontowałem pasek 22- poluzowałem śrubę napinacza , w tym momencie napiął pasek 23- znowu wkręciłem śrubę wału korbowego , obróciłem wał o 2 obroty w prawo , znaki się zgadzały więc dokręciłem napinacz
i abarot w odwrotną stronę zacząłem wszystko składać do kupy . póżniej trzeba poluzować alternator i pompę wspomagania żeby założyć paski i wiadomo że jakoś trzeba dokręcić śrubę koła pasowego wału korbowego. dokręciłem ją tym śmiesznym pneumatem ale na bank nie jest ona przykręcona na te serwisowe 103Nm więc będzie trzeba ją dociągnąć . wszystko robiłem sam na podwórku i operacja trwała 7h. z ciekawostek powiem że: 1- pasek Dayco po + - 90 tysiącach przebiegu wyglądał jak nowy . 2- nic nie musiałem znaczyć korektorem na kołach bo nie widziałem takiej potrzeby 3- 24litrowym kompresorem o wydajności 180l/min to można sobie napompować koła i przeczyścić laptopa . A Najlepsze jest to że po ustawieniu rozrządu tak jak trzeba , auto dostało kopa . jakby przybyło ze 20koni. .
Oczywiście nie jest to poradnik więc proszę się nie sugerować że to jest 100% poprawna metoda działania bo ja odpowiedzialności nie biorę za zniszczony silnik. Większość jechałem z książki serwisowej boscha ale patentu z rozrusznikiem tam nie było hehe . Poprostu opisałem jak ja to zrobiłem . Robota nie jest wcale łatwa , jest czasochłonna i trzeba mieć trochę obycia z silnikami i mechaniką i trzeba być skoncentrowanym w swoich poczynaniach
poprawne ustawienie rozrządu :
wcięcie na kole wałka rozrządu musi się pokryć z trójkątem na głowicy
wcięcie na podstawie koła zębatego wału korbowego musi się pokryć z tym wystającym małym cyckiem na bloku