Postanowiłem, że zrobię wszystko, żeby uniknąć mandatu na który po prostu mnie nie stać. Porządnie przestudiowałem porady ze strony 3obieg i w nich pokładałem swe nadzieje.
Poprosiłem jeszcze o radę w byłej robocie - pracują tam mundurowi więc miałem nadzieję, że coś mi podpowiedzą. No i udało się!
Jaki jest sposób na uniknięcie kary za zdjęcie z fotoradaru?
Prosty! Okazuje się, że Straż Miejska nie jest taka straszna, jak ją piszą.
Aby anulować mandat wystarczy stawić się z nim na komendzie straży w Wigilię, Wielkanoc i Dzień Strażnika (choć tego dnia nie potwierdzę w 100%).
To nie żart - 3 razy w roku Straż robi dzień ulgowy dla łamiących prawo. Jeśli sprawa jest w miarę świeża a nie dostałaś/łeś jeszcze wezwania, wystarczy udać się z dowodem rejestracyjnym.
Ważne!
Anulować można mandat tylko od straży - Policja i ITD odpada.
Anulować można prawdopodobnie jeden mandat w roku (choć nie potwierdzę tej informacji, istnieje możliwość, że nawet 3 razy do roku ale szczerze wątpię).
Jeśli dostałaś/łeś mandat przed rozliczeniem PITu to pamiętaj, aby rozliczać go po wizycie na komendzie, czyli po Wielkanocy inaczej ściągnął Ci mandat z rozliczenia i dupa.
Wiem, że to co piszę może wydawać się absurdalne ale poświęciłem święta i zostałem w domu, żeby to sprawdzić - działa.
Komenda Straży Miejskiej w Warszawie odpowiedzialna za fotoradary mieści się na Mokotowskiej 67a.

