Witam.
Pierwszy raz błąd wyskoczył około 4 miesięcy temu. Nagle znienacka, pomarańczowa kontrolka silnika się zapaliła, ale auto jechało normalnie.
Blad skasowałem i więcej o tym nie myślałem.
Drugi raz było dwa tygodnie temu. Tak samo kontrolka silnika się zapaliła, ale auto jechało normalnie. Ponownie błąd skasowałem i wyczyściłem przepustnice od zewnątrz sprayem.
Wczoraj był trzeci raz. I tu było trochę inaczej. Podczas przyspieszania, było bardziej słychać zasys powietrza poprzez filtr K&N, i auto minimalnie gorzej przyspieszało. Przy 4 tys obrotów samochód wszedł w tryb awaryjny i dało się tylko jechać 40 kmh.
Po wyłączeniu silnika na minute, auto nie jest już w trybie awaryjnym, kontrolka silnika oczywiście się świeci, auto jedzie ale dalej syczy i trochę gorzej przyspiesza.
Filtr stożkowy jest do wymiany, ale nie mam obudowy filtra powietrza. Ale spokojnie, niedługo będzie zakupiona i do środka wejdzie wkładka K&N.
Teraz po kolejnym skasowaniu błędu auto ponownie jedzie jak trzeba, nie chalasuje i przyspiesza.
Wiec czy po prostu kupić nowa przepustnice, czy odkręcić i porządnie wyczyścić?
Mial już ktoś z was problemy z przepustnica?

. Ewentualnie jakiś sklep internetowy gdzie można poszukać przepustnice do tego modelu? Google niewiele pomogło 