Wczoraj po trzech miesiącach od zarejestrowania postanowiłem się w końcu przywitać, niestety zbiegło się to z decyzją o sprzedaży mojego auta. Dopiero teraz znalazłem trochę czasu na jedno i drugie, w tym na zrobienie mu kilku zdjęć. Od Marca nosiłem w portfelu wizytówkę klubową, którą jak się okazało włożył mi za szybę tresorex. Przypominała mi, że mam w końcu co nieco napisać i przestać być anonimowym czytelnikiem. Niestety po publikowaniu postu zbiegli się forumowi Strażnicy Teksasu, którzy lepiej ode mnie wiedzą jakie są moje intencje i stwierdzili, że na pewno jestem jakimś handlarzem cwaniakiem, który tylko czyha na to, żeby sprzedać swoje felerne auto miłośnikom marki bo przecież na olx, allegro czy otomoto nikt już nie zagląda i tylko na forum można go skutecznie sprzedać, a najlepiej poza działem "sprzedam" bo przecież nie mam dwóch rąk i nie jestem w stanie postarać się o ogłoszenie właśnie tam. Od razu zostałem nazwany cwaniakiem i prawie złodziejem, bo przecież nie można tak sobie czytać wątków na forum, czerpać z niego wiedzy bez półrocznego słodzenia i włażenia w cztery litery forumowej śmietance. Cieszyłem się, że są jeszcze ludzie, dla których tak dość mało popularne auto stanowi życiową pasję, ale trafiłem niestety na typowe zachowania, które zabijają takie fora jak to. Najpierw regulamin czasami dłuższy od umowy leasingowej, a potem czytaj swój post przed opublikowaniem trzy razy bo jak nie to zrobi to moderator z dwoma prawnikami i na pewno znajdą coś zakazanego.
Witasz się i od razu żegnasz, a przy okazji robisz ofertę sprzedaży bo za zielony jesteś, żeby go wrzucić do "giełdy"...sprytne, sprytne!
...szkoda, że ludzie przypomonają sobie o forum tylko jak coś od niego potrzebują
Smutne...
Co ma byś w tym niby sprytnego? Co miałbym zyskać tym, że wspomniałem o tym, że zdecydowałem się go sprzedać?
Przykro mi, masz zero postów na koncie i chciałeś trochę przycwaniakować po tych paru miesiącach z nami i po wykorzystaniu naszej wiedzy.
Czy forum nie jest po to, żeby między innymi wykorzystywać wiedzę zdobytą na nim? Czy najpierw muszę trochę się tu jakiś czas udzielać żeby wymienić sobie hamulce korzystając z czyjejś rady tu zamieszczonej? Nie mam czasu na przesiadywanie tu godzinami a informacji potrzebowałem na już po tym jak zjechałem klocki po 80km jazdy oesowej...
W ten właśnie sposób zrażacie ludzi do marki, co jest częste na wielu forach tematycznych, nie tylko motoryzacyjnych.
Życzę Wam przede wszystkim luzu na przyszłość, forum to nie królestwo, którego trzeba strzec przed wszystkimi bo za jakiś czas zostaniecie sami z garstką swoich Coltów bo reszta właścicieli zamiast je ratować odda na żyletki i kupi sobie coś innego, nowszego.





