Witajcie, od jakiegoś czasu jeżdżę z wyciągniętym wyświetlaczem. Początkowe objawy to zaniki pokazywania temperatury otoczenia, z czasem coraz mniej rzeczy pojawiało się na wyświetlaczu ale poczytałem o tych problemach z lutami, a że auto głównie do pracy służy to tak jeździłem. W pewnym momencie zaczęły się jaja z kontrolkami, myślałem że to problem z temperaturą/ciśnieniem ale spec stwierdził, że mechanika ok. Wyciągnąłem wyświetlacz, jak dla mnie to te luty wyglądają ok ale auto jeździ bez wyświetlacza dobrze. I teraz pytanie:dokąd to zanieść, czy każdy serwis elektroniczny, czy jakieś specjalistyczne i ewentualnie jakiej ceny się spodziewać albo może jest ktoś na forum , kto to ogarnia (chętnie ze Sląska). Wydaje mi się, że samo nagrzewanie suszarą albo nagrzewnicą niewiele tu zmieni i te luty (które nie wyglądaj źle) trzeba by poprawić.
Pozdr.

