Witam, mam problem z rozpychaczem okładzin w bębnie, jedna strona nie działa w ogóle a druga sie nie chowa przez co ciągle obciera, jest ciężko obrucić koło ręką, borykam sie ze spalaniem w granicach teraz 12, wczesniej 10 po wymianie filtra powietrza a przed bylo 8 przy dość ekonomicznej jeździe.silnik 1.3, myslałem ze to coś z błędami i sondą, ale nie miałem czasu jescze tego zbadać i tu dwa pytania, czy tak wysokie spalanie może byc właśnie przez to? i czy póki co mogę wymontować okładziny żeby nie szorowały, hamowanie na tym kole i tak jest dość słabe, pytanie czy nie będzie mnie jakoś mocno ściągało, póki co nic nie ściąga jest to koło od strony kierowcy. Ile może kosztować taki rozpychacz?
Pozdrawiam


