Potrzebne będą:
- wkrętak krzyżakowy i płaski,
- klucz oczkowy 10 lub nasadka z grzechotką (wygodniejsze w użyciu),
- nożyk do tapet.
Teraz przyszło mi do głowy
" że nie próbowaliśmy ominąć pierwszej części, być może nie trzeba rozbierać częściowo konsoli ale to jeszcze sprawdzę. Tak czy inaczej podzielimy to na dwa etapy.Pierwszy etap. Przystępujemy do "wielkiej" demolki konsoli - żartowałem.
Odkręcamy dwa wkręty znajdujące się nad pokrętłami nawiewu (jak położycie głowę między siedzeniami twarzą zwróconą w stronę konsoli to je zobaczycie u góry) i dwa na dole pojawiające się po wyjęciu popielniczki.
Jedna strona z głowy.
To samo robimy po stronie kierownicy:
1- po otwarciu drzwi z boku konsoli widoczny wkręt,
2- między kierownicą a nawiewami u góry też jest,
3- po tej samej stronie tylko na dole jeszcze jeden,
4- i przy drzwiach, na dole zasłonięta przy uszczelce śruba
To chyba wszystkie o których pamiętałem. Kiedy to już zrobiliśmy (zdjęliśmy osłony) to przystępujemy do drugiego etapu prac, możemy odkręcić ramkę osłaniającą zegary, dwa wkręty są u góry nad zegarami.
I dwa widoczne po zdjęciu osłon (od dołu).
Po zdjęciu ramki i odpięciu złączek ukazuje nam się piękny dostęp do zegarów, tylko 3 wkręty (2 na dole po bokach, 1 u góry na środku).
Odkręcamy i wyjmujemy nasze zegary.
Przechodzimy teraz pod maskę.
Niestety razem z linką wychodzą przeważnie jakieś kable z kabiny przez gumową osłonę.
Jeśli ktoś ma czas, może pobawić się w próbę odpięcia kabli żeby nie przecinać gumowej osłony (my tego nie robiliśmy z braku czasu i efekt mógłby być taki że nie wszystko da radę odpiąć). Odkręcamy w okolicach skrzyni, bardziej za silnikiem nakręteczkę przypominającą nakrętkę od butelki po coli i wyciągamy starą linkę na wierzch.
Płaskim w krętakiem podważamy gumową osłonkę (po odkręceniu linki będziecie wiedzieć którą) i wyjmujemy ją. Ciężko wychodzi. My poszliśmy na łatwiznę i przecięliśmy gumkę od dołu. Wysuwamy linkę i wyciągamy ją do wnętrza samochodu. W konsoli linka jest zamocowana na zaczepy wystarczy po bokach lekko ścisnąć i wychodzi.
W to miejsce wkładamy drugą przeciągamy przez otwór w kabinie pasażerskiej do komory silnika (też ciężko przecisnąć ze względu na mały otwór i kable przechodzące tamtędy. Dobrze mieć drugą osobę do pomocy). Wkładamy linkę w gumkę i zaślepiamy otwór. Po założeniu gumki nic nie powinno się rozpaść (bardzo ciężko wchodzi z powrotem, a nie miałem smaru pod ręką) i nawet będzie szczelne kwestia poprawnego włożenia gumki z powrotem.
Przykręcamy linkę, i przystępujemy do składania reszty w kolejności odwrotnej do rozbierania. Po złożeniu wszystkiego i upewnieniu się że wszystko mamy po dokręcane możemy cieszyć się sprawnym prędkościomierzem, kasą w kieszeni i z samodzielnego usunięcia usterki.
Nie jestem tylko pewny czy nie da rady pominąć pierwszy etap i od razu przejść do demontażu ramki od zegarów. Tak czy inaczej my zrobiliśmy to tak. Mam nadzieję że komuś to się przyda kiedyś w przyszłości, w końcu każdemu z nas może się zerwać linka.
Trochę może napisane rozwlekle, ale starałem się opisać wszystko jak najdokładniej.
Zachęcam do zamieszczania tego typu postów (wraz ze zdjęciami) z różnych napraw których sami dokonaliście.
Pozdrawiam!!!
"
