Ostatnio coś złego zaczęło dziać się z moim Miśkiem. Może coś poradzicie.
Sytuacja wygląda tak: odpalam bez problemów, dojeżdżam do pierwszego skrzyżowania i.. gaśnie. Po godzinie, jak by nigdy nic, odpala za pierwszym razem i mogę jechać dalej. Zdarzyło mi się to już 3 razy w ciągu dwóch tygodni, a nie jeżdżę nim codziennie. Dzisiaj go odpaliłam, pochodził z 10 min, wyłączyłam i już nie chciał odpalić.
Miał ktoś taki przypadek?

czyli 2.0 V6 150KM
