Witam,
Myślałem że uda mi się samemu dojść co jest nie tak z moja CZT'ką, ale już powoli mi pomysłów brakuję więc zapytam Was! może akurat ktoś się z czymś takim spotkał i coś mi podpowie...
a więc od początku. od jakiegoś czasu (niestety nie potrafię bliżej określić ile to już trwa, ale może ponad miesiąc) we wnętrzu kabiny dochodzą mnie dziwne odgłosy. delikatne pukanie, w górnej części mocowania amortyzatora (chociaż może to dźwięk wydobywa się z innego miejsca). najlepiej słyszalne przy powolnej jeździe, nie ma właściwie znaczenia czy po równym czy dziurawym...samo puknięcie nie jest jakieś "chamskie" raczej delikatne i subtelne (chociaż to pewnie nie jest najlepsze określenie ;P). przy ruszaniu budą na boki również je słychać, ale co najdziwniejsze NIE ZA KAŻDYM RAZEM...do tego dochodzi coś w rodzaju "zgrzytania" słyszalne również podczas powolnej jazdy, ale tu warunkiem koniecznym by to usłyszeć jest ruch kierownicą (nawet najmniejszy) i objaw ten, żeby był zabawniej, również nie występuje ciągle...moja mama porównała to do "dźwięku Titanica przed zatonięciem" :]
wymieniłem łączniki stabilizatora razem z gumami, a ostatnio łożyska McPersona, wczoraj podkręciłem nawet CZT'kę na gwincie trochę do góry. najgorsze jest to że po każdej z wymienionych operacji objaw na jakiś czas zanika, by znów się pojawić...
macie jakieś doświadczenia z czymś takim, jakieś pomysły co sprawdzić w następnej kolejności?! czy to możliwe, że to wszystko ciągle "pracuje" i raz się układa tak że jest ok, a innym razem jest nie ok?!
z góry dziękuję za jakiekolwiek podpowiedzi co mógłbym z tym zrobić, co sprawdzić !


