W momencie kiedy jednak pojedziemy na myjnię, przejedziemy przez kałużę, spadnie deszcz lub po prostu zgromadzi się tam woda, rozpocznie się jeden z najgorszych dla uszu posiadaczy Cejotek koncertów. Jest na to jednak rada (W KOŃCU!):
1. Wykręcamy śruby mocujące wahacz od strony podłużnicy i sprawdzamy stan gniazd.
2. Jeżeli są mocno skorodowane (a będą!) - trzeba będzie je oczyścić lub ew. rozwiercić i zrobić nowy gwint.
3. Bierzemy koniecznie nowe śruby i przykręcamy wahacz z powrotem do przygotowanych (oczyszczonych lub na nowo nagwintowanych) wcześniej gniazd.
4. Cieszymy się słodką ciszą przed deszczem, w czasie deszczu i po deszczu.
Stopień trudności jest relatywnie duży - w starszych Cejotkach może być naprawdę nieciekawie. Instrukcja to mega uproszczenie - najlepiej jak tematem zajmie się mechanik.



