k1n0 napisał(a):Te świeczki na komary fajna sprawa, sam takie chyba gdzies mam to mozna zabrac nastepnym razem
hehe, owszem; taka świeczka, to fajna sprawa, tylko że trudno nią w komara trafić
Leci komar, leci,
po błękitnym niebie,
zaraz mnie zobaczy
i gdzieś tam u*ebie
oj dana, ojdana,
i gdzieś tam u*ebie
Jak mnie tam u*ebie
to będzie swędziało,
żeby mu się wlocie
skrzydło u*ebało
oj dana, ojdana,
skrzydło u*ebało
jak mu się w tym locie
skrzydełko u*ebie
to wywinie orła
i spadnie na glebę
oj dana, ojdana,
i spadnie na glebę
jak spadnie na glebę,
to ryj sobie zbije
dobrze bydlakowi,
bo krew moją pije
oj dana, ojdana,
bo krew moją pije
I z tym optymistycznym akcentem miłego weekendu zyczę i robię fruuuuuuuuu

