Ponownie jak na sobotnim ognisku ogromne podziękowania dla Wiwi bo gdyby nie ona to by tego nie było. Bardzo dziękuję też Snajperowi, jego rodzince jak i każdej osobie, która pomagała w tym by ten Zlot się odbył i przebiegał tak jak przebiegał

Miło było po wielu latach zobaczyć tyle osób ze starej gwardii. Super też, że mamy nowych Coltmaniaków, dla których mam nadzieję to nie jest ostatni zlot ;-)
Jeszcze raz dziękuję wszystkim za mile spędzony czas

PS. Od tego łażenia i otwierania Wam bramy mnie łydy dziś napierdzielaja ;-)



Wielkie ucałowania dla wszystkich cioć i wujków od Frania i Krysi.

To chyba "objawy odstawienia". Może porozmawiaj z Moniką na ten temat, kup jej jakieś kwiatki, czekoladki i bieliznę a wtedy naoglądasz się do woli

Nie obyło się oczywiście bez pomocy Naczelnego Grafika Coltmanii, 
