po zakupie Colta postanowiłem porządnie zrobić hamulce przód i tył, bo były w naprawdę kiepskim stanie.
wszytko zostało dobrze wyczyszczone, włącznie z prowadnicami i jarzmami, na bębnie zebrany został niewielki rant.
założone na przód nowe tarcze i klocki ATE, na tył poszły szczęki ATE i nowy zestaw sprężynek. wszystko formowe, żadna chińszczyzna
po wymianie objaw jest taki:
- zatrzymuję auto, cofam, hamuję i słychać lekkie stuknięcie z jednego koła,
- znowu cofam, hamuję i stuknięcia brak,
- ruszam do przodu, hamuję i stuknięcie,
- znowu ruszam do przodu, hamuję stuknięcia brak.
ewidentnie jest to stuknięcie z przodu spowodowane zmianą kierunku jazdy przód-tył lub odwrotnie. pojawia się tylko za pierwszym hamowaniem po takiej zmianie, tak jakby coś miało lekki luz i się układało pod kierunek jazdy, potem jest już ok. poza tym jednokrotnym puknięciem wszystko jest ok.
przed wymianą raczej tego nie było, ale głowy nie dam sobie uciąć bo auto kupione niedawno i prawie od razu poszło na zrobienie hamulców. a zaraz po zakupie przed wymianą nie sprawdzałem czy coś tam się dzieje, bo hamulce były kiepskie i nie było sensu.
jakieś pomysły? martwić się tym?




