W święta u teściów zostawiłem Colcine na dwa dni pod ich blokiem,jak przyjechałem po nią okazało się ze chodzi na 3 garach,kabel WN został przegryziony przez kunę.
Musiałem wrócić ok.25km na 3 garach pod swoj dom.
Myślałem ze sama wymiana Kabli WN wszystko załatwi.
Jak w tytule niestety pojawił się problem przy przyspieszaniu Colta 1.3 75kucy.
Samochód już słychać i widać ze pali na 4 cylindry,jak da mu się mocno gazu dławi się i trzęsie.
Natomiast przy lekkim dodawaniu gazu samochód spokojnie należycie sobie przyspiesza i nie ma żadnych problemów.
Sprawdziłem kopułkę,wyczyściłem styki,kopułka niestety trzyma się na 1 śrubie (powinna na 2) ale jedna ktoś urwał i zostawił (nie da się wykręcić) i kopułka lekko odstaje,nie wiem czy to ma wpływ ale myśle ze tak samochód jeździł na jednej śrubie z 2 lata,wiec nie chce mi się wierzyć ze teraz robi to problem
Ktoś poradzi co jeszcze można wymienić ? Zobaczyć,przeczyścić ?
Z Góry dziękuje




nie wiem jakim cudem,ale na oko pobawiłem się i od tygodnia Colcina jedzie dużo lepiej,jak pokatowałem troszeczkę to tylko raz strzeliło z wydechu a przy normalnej jedzie brak jakichkolwiek oznak opisanych wyżej

