Od jakiegoś czasu (nie ustaliłem związku przyczynowego) kontrolka świec żarowych standardowo po przekręceniu zapłonu zapala by zgasnąć po kilku sekundach - wtedy oczywiście odpalamy silnik. Do tego momentu wszystko jest ok. Gdy ów silnik już odpalimy to kontrolka znów się zapala i tak się świeci kilka minut (według mnie do momentu jak silnik osiągnie jakaś temperaturę). Praca silnika wydaje się być właściwa, niby nic się nie dzieje, ale sama kontrolka mocno niepokoi. Komputer diagnostyczny nie wykazuje żadnych błędów. Samochód w naszym rękach od około 25-30k km. Świec nie wymieniałem bo nic nie wskazywało na taką konieczność.
Jakieś sugestie?




