.Piszę z pytaniem i prośbą, niedawno kupiłem colcika z 2009 po lifcie z silnikiem 1.3, sugerując się opiniami o bezawaryjności, i niskim spalaniu. Pojeździłem dosłownie 4 dni, po czym zaświeciła mi się kontrolka silnika, i kontrolka wyłączonej kontroli trakcji (słyszałem że tryb awaryjny). Obroty samochodu po zagrzaniu falują od 1000-1500rpm, po problematycznym dojechaniu do mechanika (ciężko się rozkulać na tym awaryjnym
) zaświeciła mi się temperatura. Po sprawdzeniu na komputerze wywaliło kilka błędów (C1396, P1971, P1970, P2100, P0638). Zauważyliśmy że przy wężu z chłodnicy było coś kombinowane, był drobny wyciek który kapał dosłownie na kable i wtyczkę od przepustnicy. Wymieniliśmy ten wąż, przeczyściliśmy i wysuszliśmy kable od przepustnicy i silnika krokowego (bo to połączone jest chyba), przepustnice sprawdziliśmy pod kątem uszkodzeń i pęknięć ale jest ok. Odpieliśmy również akumulator na noc co by zresetował sobie ten komputer. Dziś po zmontowaniu tego wszystkiego autko znowu chwilę pochodziło, po zagrzaniu znowu wywaliło check i auto przełączyło się w awaryjny. Nie wiem czy ma to jakiś związek czy nie, ale po zakupie samochodu jak jeszcze nie wywaliło tych błędów i auto chodziło sprawnie zauważyliśmy że gdy auto się kula - czy to podczas zmiany biegu, czy to podczas poruszania się na luzie, czy po prostu podczas jazdy z wciśniętym sprzęgłem samochodowi spadały obroty na 1500rpm zamiast 1000, a dopiero po zatrzymaniu obroty spadały do 1000 (wtedy jeszcze nie skacząc). Ktoś spotkał się już z podobnym problemem? Pozdrawiam i liczę na pomoc, bo nie ukrywam że opiniami i tą kilkudniową jazdą autko bardzo mi się spodobało, ale zraziło mnie trochę to, że stało mi się takie coś kilka dni po zakupie... Jeszcze raz pozdrawiam i liczę na wspólne rozwiązanie problemu
.
