Nie mogę indywidualnie nigdzie uzyskać konkretnej odpowiedzi na nurtujące mnie pytanie, a zasób wiedzy jaki posiadam jest niewystarczający, by kontynuować projekt, zatem zwracam się do was drodzy miłośnicy o pomoc, wskazówki, wszelkie informacje, które mogłyby mi pomóc w osiągnięciu celu.
Otóż: Zależy mi na wyciągnięciu kół poza obrys nadwozia. W teorii żadna filozofia.
Ale jak zgrać wszystko w całość, co by można było auto opuścić do gleby 30-40mm, tak, by podczas jazdy karoseria nie wycierała mi opon? Pomijając przespawywanie błotników np. z bmw e46 czy innego modelu / marki auta do colta?
Aktualnie mam założone alu 205/40/17 na adapterach zmieniających rozstaw śrub, które jednocześnie wypychają nieco koła poza obrys, jak wspomniałem już wcześniej. Pomyliłem się w obliczeniach i wpędziłem w nie lada kłopoty, ale nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło. Samo wysunięcie kół w czasie przyszłym planowałem na 50mm, ale skoro już wystają, to trzeba temu zaradzić. Obecnie na tył założyłem 13sto letnie kapcie, których nie będzie mi szkoda, niech się dotrą do końca
Wracając do meritum.
Rozważałem wycięcie krawędzi błotników i przynitowanie poszerzeń z abs-u. W gre wchodzi również posadzenie auta na glebie i tu rodzi się problem. Jak to ze sobą zgrać?
Czekam na info z niecierpliwością!


