To kicha. Z klimy tufi konkret i chcę się pozbyć tego smrodu, myślę zrobić ozonowanie no i filtr wymienić a teraz czytam że brak filtra w ogóle? Zgadzam się ze to lipa ze strony Mitsubishi, co proponujecie, auto ma 16 lat. Da radę coś wyjąć, wyczyścić np ultradźwiękiem i wstawić ponownie, a w te miejsce co zarys jest, wyciąć dziurę i wstawić filtr? Czy jeszcze czegoś brakuje w środku by taka operacje wykonać. Auto zdrowe, śmiga, jak po zmianie oleju nie będzie piło to chce sobie zatrzymać ale uniknąć bólu głowy i kaszlu od grzyba z klimy. Wiem że za filtr wchodzi zaślepka ale myślę że to da radę z jakiegoś szrota wyjąć.
Swoją drogą trochę to dziwne, mam wersję na nordycki rynek, elektryczne szyby i lusterka, światła przeciwmgłowe przód, gałka biegów i kierownica w skórze i imitacji drewna, także na desce, cyfrowy licznik, podgrzewane siedzenia przednie, gniazdko 220v aftermarket, radio CD Clarion myślę oryginalne, centralny zamek, spryskiwacze reflektorów, spoiler tył, chromowane klamki, poduszki kierowcy i po bokach wzdłuż siedzeń, klima i bez filtra w klimie? Widzę na rynku dostępny jeszcze do Colta z tego roku filtr w jednym kawałku miast dwóch węższych. Może jest ten filter tylko w innym miejscu jak za schowkiem pasażera?




