Witam,
dzisiaj ciekawa sprawa z rana. Odpaliłem colta przejechałem kilkaset metrów nasłuchując czy amortyzatory dobrze chodzą. Następnie włączyłem radio dojechałem do świateł i dyskoteka na zegarach. Auto jakby przeszło w tryb awaryjny (spadły obroty, padło wspomaganie, wyświetlacz migał, dyskoteka nadal).
Dodam tylko, że mam od dawna problem z wyświetlaczem (tak jak większość tutaj), raz się włącza a raz nie.
Wracając do tematu, kilka razy próbowałem go włączyć i wyłączyć - dyskoteka znikała ale paliła się kontrolka silnika. Po którejś próbie w końcu i ona zgasła i dojechałem normalnie do pracy. Po wyłączeniu auta zauważyłem, że wyświetlacz się nie wyłącza (cały czas pali się godzina)
Co to może być? padły jakieś styki, zawilgocenie. Mam nadzieję tylko, że to nic z silnikiem...
Pozdrawiam

