Pomoc potrzebna, a mianowicie:
Moi staruszkowie z rodzeństwem pojechali na wakacje do Włoch (1100 km od Krakowa) swoim Jeepem (1956 kg masy własnej). Dotarli i Jeep odmówił współpracy. Najprawdopodobniej komputer, ale pewności nie ma. Naprawa tam nie wchodzi w grę. Raz że moi to włoskiego nie znają nic a nic, serwis słabo bo nie dojadą nawet, a dwa, że mimo że tata Jeepa ma od podszewki poznanego to kombinerki to narzędzie mizerne. I do sedna:
Nie ma ktoś lawety, znajomego z lawetą, cokolwiek, żeby tego Jeepa ściągnąć? Najlepiej z Małopolski, żeby nie było jeszcze jeżdżenia po Polsce. W Krakowie potrzeba załadować Evo na lawetę (1540 kg), we Włoszech podmiana na Jeepa i z Jeepem do Krakowa. Cud by był jakby znalazł się ktoś kto akurat we Włoszech albo gdzieś blisko nich będzie z możliwością transportu takiego sporego auta, to ja myślę w 10 godzin (przez Czechy i Niemcy droga to pewnie szybciej
Do załatwienia na wczoraj
Oczywiście za transport opłata, tata daje 2000, za pomoc dla Coltmaniaka ode mnie trunek wyskokowy 40%, ewentualnie zestaw napoju chmielowego,właściwe zakreślić, na pierwszym spotkaniu gdy wreszcie złoże swojego szerszenia. Przejadę nawet całą Polskę, na dotarcie silnika
Jeśli dałem do złego działu, proszę o przeniesienie




