Wiec ostatnio gdy było strasznie gorąco colcik zaczął strasznie szarpać przy dodawaniu gazu , na postoju obroty szalały ,strasznie zaczęło rzucać silnikiem po czym zgasł. Wiec odczekałem 30 min po czym odpaliłem go ponownie i po chwili działo się to samo. Zauważyłem że występuje to tylko w tedy gdy na dworze jest gorąco w tedy potrafi przejechać z 18km i robię kangurki a gdy się zatrzymuje to obroty skaczą i prawie w ogóle nie reaguje na gaz i przygasa. Lecz gdy jest gorsza pogoda to jest wszystko dobrze np wczoraj z rana zrobiłem 120 km i było ok , gdy wracałem po południu było już gorzej ponieważ było też o wiele cieplej i czułem szarpnięcia przy dodawaniu gazu. Podejrzewam że może to być cewka zapłonowa lub przewody. Może ktoś miał podobne objawy ?
Dodam że takie rzeczy jak odłączanie akumulatora i ''uczenie'' obrotów robiłem ;p
Pozdrawiam


