Siemanko,
mam problem powracający po raz kolejny.
Autko (1.3 12v) gaśnie mi na wolnych obrotach. Jadę sobie jadę, wciskam sprzęgło i bum samochód zgasł. Tylko na ciepłym silniku. Na zimnym jest ok. Z rzeczy które zrobiłem: kopułka, świece, kable WN, regulacja zaworów. Po regulacji zaworów albo mi się wydawało albo taki fart, że było OK. Nie gasł. Ale po zrobieniu 300km już dupa. Gaśnie znowu.
Jakieś pomysły?




