Co do 50mm 1.4 to szczerze mówiąc nie polecam od Canona. Zagłębiałem się sporo w temat, bo kupiłem używaną sztukę, już ją testowałem i... okazała się wadliwą sztuką (bardzo mocny FF, z odległości około 10-15m potrafił przestrzelić obiekt o z 1-2m!). Zwróciłem go i zacząłem zagłębiać się w temat i okazało się, że to nie jedyny przypadek. Wyczytałem, że większy wstrząs, mocniejsze odłożenie na półkę, czy upadek obiektywu np na trawę może spowodować rozregulowanie się C50 1.4. Okazuje się, że mechanizm AF jest plastikowy w środku i to powoduje jego wadliwość. Ponadto przyglądnij się zdjęciom na pełnej dziurze. Jest strasznie miękki, nie ma takiej turbo ostrości jak ma 50 1.8 na pełnej. Po prostu od 1.4 nie nadaje się zbytnio do focenia.
Czytałem dalej temat i mój wybór padł/padnie na Sigmę 50mm 1.4 mimo niecelnego AFa. Co zyskujesz od Sigmy względem Canona:
- ostrość już na 1.4,
- duuużo ładniejszy bokeh (po to się chyba kupuje jasne stałki),
- co do AF, to niecelność jest na poziomie ~10%, a więc co dziesiąte zdjęcie będzie niecelne. Moim zdaniem to jest nic w stosunku do tego, co Ci daje ten obiektyw względem Canona.
Wadą jest cena, bo Canona kupujesz za 1000zł, a Sigmę za 1500zł, ale dla tego bokehu warto:

*****************************************************************************************************************************************************************
Dawno nic nie wrzucałem, jak patrzę, to nawet zdjęć ze Stonehenge nie dawałem, a to już było hoho-temu. Nadrabiam straty:
1.

2.

3.

4.

5.

6.

7.

8.

9.

10.

11.

12.

13.

14.

15.

16.

17.

18.

19.




































