Witam wszystkich użytkowników i fanów tego autka.W sumie to powinna tu zalogowac się moja córka , bo to ona użytkuje CZ3-1,1 /2005 , ale i ja kieeedys/wczesne lata 90te ub.wieku/ byłem właścicielem Colta Mk1-1200 /r.prod.1983 , o ile dobrze pamiętam miał całe 55 koni!!!
Colt Mk1 , w czasach zdominowanych przez krajowe Polonezy , duże Fiaty , 'wschodnie' Łady czy Golfy Mk1,2 , Fordy Escorty zza Odry był rzadkością. Ba, niektórzy mieli problemy z wymową nazwy koncernu...Autko idealne do miasta i na trasy...choć mankamentem było wyprofilowanie siedzeń - nie tylko ja ,ale i znajomi użytkownicy skarżyli się na bóle kręgosłupa . Bagażnik trochę większy od rowerowego , ale kto tam na to patrzył-wszak był to ''zagraniczny wózek'!!! No i te , o ile dobrze pamiętam 55 koni!!!Moc ta przy takiej masie ...pozwalała pociągnąć autko ,pomimo zaciągniętego hamulca ręcznego- /zablokowane tylne koła/ A przecież były mocniejsze wersje tego modelu!/ trzeba wspomnieć o odmianie 8-biegowej- po 4 w systemach POWER i ECONOMIC/ W tamtych czasach jednak był brak zaufania do takich ''wynutów''/przepraszam !!!/ - Obawa przed trudnościami z pozyskaniem części zamiennych odstarszała ...Polepszyło się z częściami po wejściu na nasz rynek Hyundaya Pony- wiele elementów było podobnych ... Wbrew obawom , autko żywotne i bezawaryne.W ciągu 4 lat używania zużyciu uległa jedynie mechaniczna pompka paliwa i podciśnieniowy regulator wyprzedzenia zapłonu. Oba podzespoły membranowe - mechanicy mówili ,że nie wytrzymywał ''ortalion Hirohito'' Oryginalny design - w tamtych czasach Japończycy stosowali w kilku modelach 'korytkowe' reflektory, pięknie wyprofilowane ramy drzwi- ówcześni konkurenci oferowali konstrukcje z rynienkami ... Mile wspominam...
Tak sprzedałem...Po mnie było jeszcze dwóch właścicieli , z czego ten ostatni chciał sprawdzić czyj zderzak jest mocniejszy...jego w Colcie czy w Żuku...
Witaj na forum, czuj się jak u siebie Miło się czyta wspomnienia związane z Coltem. Ja dziś (niestety na szrocie) widziałem Lancera z podobnych lat co ten Colt... Piękna fura, 30 lat na karku, a ciągle w ładnym stanie, szkoda, że tak te auta kończą. Liczę, że wrzucisz jakiś fotki Colta córki, a może i fotki Twojego gdzieś wygrzebiesz?