W związku z tym, że mój CA4A ma problem z zaworami (nie dostał chyba smarowania przy zawijaniu na ręcznym i brzmi jak blaszany dzięcioł), a buda niestety jest w średnim stanie wychodzi na to, że wrzucanie w niego więcej nie ma już sensu i muszę pogodzić się ze stratą..
Z jednej strony jestem w trakcie remontowania CA5A który zżarł mi już i sporo kapitału i sporo nerwów przez zalanie i niestety przez dwóch "speców" u których auto stało kilkanaście miesięcy kiedy ja byłem na kontrakcie poza Polską.
Z drugiej strony nie chcę rozstać się z myślą o zrealizowaniu wizji na fajne CA0 ze swapem (motoru i może napędów, widziałem że pojawiła się taka opcja..) w związku z czym:
Kupię colta CA0 z ładną budą motor jest nieistotny- wiem, że zawsze będzie coś do zrobienia ale zależy mi na tym aby kosmetyka blacharska pochłonęła jak najmniej. Chętnie z szyberdachem.
P.S. sorry za rozwodzenie się w temacie, jakoś zawsze wydaje mi się że ktoś inaczej spojrzy kiedy będzie znał sytuację.
Pozdrawiam


czyli 2.0 V6 150KM