Z tego co się orientuję, instalacja LPG ma jakąś kontrolkę na wypadek wypadku (jakkolwiek to brzmi
Ostatnio niestety "coś się popsuło" i gaz wyłącza się praktycznie na każdej nierówności w jezdni. Mało tego, ponowne załączenie zajmuje mu nawet pół minuty, a "cyknięcie" w butli słychać 3-4 razy, zanim silnik znów zacznie pracować na LPG. Czasem po takim zabiegu kontrolka od gazu całkiem gaśnie i jadę na benzynie, włącza się losowo, trwa to nawet do kilku minut.
No i moje pytanie - co może być przyczyną i czy da się wywalić odpowiedzialny za to czujnik?
lpg/rozlacza-gaz-podczas-jazdy-t2917.html
Z tego tematu wywnioskowałem, że może chodzić o wymianę filtra. Bezpiecznik od gazu znalazłem jeden, wszystko z nim ok.
Kolejna sprawa to że problem ten zaobserwowałem niedługo po tym, jak kuzyn kombinował mi coś z zacinającą się linką gazu, wiem że ją odkręcał, więc może po prostu naruszył coś pod maską? Sprawdzałem wszystkie kabelki itp, raczej nic nie jest odłączone
Zapomnialem dodac - silnik 1.3 12v, instalacja STAG 4
Z góry dzięki za pomoc


