Strona 5 z 6

Mitsubish Galant Sport Edition V6 2.5

PostNapisane: 21 cze 2016, o 22:01
przez tresorex
Gdzie robiłeś klime? :)

Mitsubish Galant Sport Edition V6 2.5

PostNapisane: 22 cze 2016, o 07:37
przez Maciejos
http://radiator-service.pl/

100 za tzw. "mały przegląd" klimy + napełnienie czynnikiem.

Można też zapisać się z "Groupon`a", ale warto się wtedy dopytać o szczegóły.

https://www.groupon.pl/deals/radiator-service

Mitsubish Galant Sport Edition V6 2.5

PostNapisane: 22 cze 2016, o 13:12
przez tresorex
Z gruponami bym uważał. Bardziej to działa jak złapanie głupiego klienta. Płacisz z góry 50zł, zajeżdżasz do nich i ci mówią że nabili, ale masz (niby) nieszczelny oring na rurce i za kolejne 50zł Ci to zrobią. Oczywiście to ściema i mają 100 w kieszeni ;)

Mitsubish Galant Sport Edition V6 2.5

PostNapisane: 22 cze 2016, o 13:19
przez zubrin
i tu jest haczyk

1) 49,99 zł zamiast 150 zł za serwis klimatyzacji z nabiciem czynnika chłodzącego (100 g) i odgrzybianiem/ozonowaniem, 1) 49,99 zł zamiast 150 zł za serwis klimatyzacji z nabiciem czynnika chłodzącego (100 g) i odgrzybianiem/ozonowaniem,

nabiją ci tylko 100g jak bedzie brakowało wiecej to i tak trzea zapłacić

Mitsubish Galant Sport Edition V6 2.5

PostNapisane: 22 cze 2016, o 14:44
przez Maciejos
tresorex napisał(a):Z gruponami bym uważał.

zubrin napisał(a):nabiją ci tylko 100g jak będzie brakowało wiecej to i tak trzea zapłacić


Zgadza się, ale czasami można znaleźć okazję :-) W każdym razie ja nie skorzystałem z Groupon`a tylko umówiłem się bezpośrednio.
Wspomniałem o Groupon`ie tylko dlatego, gdyż "na dzień dobry" pytają się - Pan z Groupon`a czy "normalnie" :-) :-)

Mitsubish Galant Sport Edition V6 2.5

PostNapisane: 22 cze 2016, o 20:31
przez mati_z
Mi jak w zeszłym roku polecany przez Tresa Michał z MM nabił to do dziś trzyma ;)

Mitsubish Galant Sport Edition V6 2.5

PostNapisane: 9 lip 2016, o 17:39
przez Maciejos
W zeszłym tygodniu odbyłem w końcu dłuższą podróż Galem. Byłem na festiwalu w Gdyni oraz pojechałem z kuzynem na Hel.
Biorąc pod uwagę całą podróż - Gal zrobił ponad 900 km. Poniżej spostrzeżenia:

- na autostradzie rozpędziłem się do 220 km/h - wiadomo, że poszedłby więcej, ale mam słabe opony i balem się świrować,
- to bardzo wygodne auto na długie podróże,
- choć to nieprawdopodobne, biorąc pod uwagę do jakich prędkości się rozpędzałem - Gal nie wypił ani grama oleju,
- przy prędkościach od 120 do 140 km/h - kierownica zaczynała mocno drżeć, co ciekawe, wraz ze zwiększaniem prędkości, drgania ustępowały,
- w trakcie podróży wydech zaczął wydawać dźwięki, jakbym pod maską miał co najmniej V12 i 750 KM,

Troszkę mnie zmartwiły bolączki (dwa ostatnie - ww. - myślniki), które pojawiły się w trakcie tej podróży.
Nie zastanawiając się wiele, zaraz po powrocie z nad morza, oddałem Gala do mechanika.
Okazało się, że drżenie kierownicy związane było ze słabym stanem opon. Generalnie i tak chciałem kupić nowe, letnie opony, ale dopiero w przyszłym roku. Tego lata planowałem się raczej skupić na blacharce (nadkola, kielichy, profile).
Na szczęście mechanikowi udało się tak wyważyć koła, że drgania są już praktycznie niewyczuwalne - oczywiście i tak planów, co do wymiany opon, nie zmieniłem.
Za głośną pracę wydechu odpowiedzialne były zardzewiałe śruby i jakaś uszkodzona część rury. Nie znam szczegółów, ale za naprawę i wyważenie kół zapłaciłem 100 zł, a więc nie mogło to być nic poważnego.

Tak poza tym, jestem bardzo zadowolony z Gala, biorąc pod uwagę długość trasy jaką pokonał :-)

Mitsubish Galant Sport Edition V6 2.5

PostNapisane: 5 sie 2016, o 21:56
przez Maciejos
OK - "klamka zapadła", w poniedziałek oddaję auto do blacharza/lakiernika (Gawelski).

Co będzie robione:

- nadkola (reperaturki)
- kielichy
-wszystkie czworo drzwi (spody).

Gawelski wycenił wszystko na 1.600 zł (z czego 1000 zł za same nadkola, a więc każdy następny element wychodzi po 100 zł za sztukę). Uważam, że to naprawdę niewiele, biorąc pod uwagę ilość prac do wykonania.
Postaram się wrzucić (już po wszystkim) fotorelację "przed" i "po".

Mitsubish Galant Sport Edition V6 2.5

PostNapisane: 19 sie 2016, o 21:04
przez Maciejos
Hej,

Gal już po "kosmetyce blacharsko-lakierniczej" :lol:

Wrzucam parę zdjęć nadkoli i kielichów.


Najpierw nadkola - już po robocie (jak wyglądały nadkola wcześniej można zobaczyć na 3. stronie tego wątku).


Obrazek
Obrazek
Obrazek\
Obrazek


Teraz kielichy - najpierw 3 zdjęcia obrazujące jak wyglądały kielichy w momencie, gdy kupowałem auto (trzeba trochę powiększyć zdjęcia).

Obrazek
Obrazek
Obrazek


No, a teraz zdjęcia kielichów już po naprawie.


Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Oczywiście, to czy wszystko zostało zrobione porządnie, czy tylko ładnie jest "napaćkane", wyjdzie pewnie po najbliższej zimie.

No, ale na razie jestem zadowolony.
Jutro jadę jeszcze zrobić konserwację profili wewnętrznych (czekałem za paroma ciepłymi dniami, zanim za to się wezmę).

Mitsubish Galant Sport Edition V6 2.5

PostNapisane: 19 sie 2016, o 22:52
przez zubrin
te kielichy to podwójna blacha zeby je zrobic i zabezpieczyc pewnie y trzeba wyjac amortyzatory, wiec pewnie tylko zrobione po wierzchu

Mitsubish Galant Sport Edition V6 2.5

PostNapisane: 19 sie 2016, o 22:59
przez Maciejos
Ponoć od spodu też jest zabezpieczone - nawet coś tam spawali, tak aby wzmocnić kielichy...ale czy to prawda to już inna historia :-) Kielichy w Galu trzeba co roku kontrolować, w przeciwnym razie, rdza zeżre ten element bardzo szybciutko :-)

Edit. Tak, auto było rozbierane, tzn. koła, amory itd. Od wewnątrz czyścili i dopiero potem konserwowali. I w prawym i lewym kielichu trzeba było po małym kawałku "rudej-blachy" wyciąć i wspawać "świeżą-blachę". Znalazłem nawet te miejsca - postaram się niedługo wrzucić foty.

Mitsubish Galant Sport Edition V6 2.5

PostNapisane: 25 sie 2016, o 13:46
przez Maciejos
Zubrin - miałeś jednak rację. Męczyło mnie to, co napisałeś i postanowiłem pojechać do innego blacharza - tym razem do mniejszego zakładu, w którym będę mógł na bieżąco kontrolować przeprowadzane prace prace blacharsko-lakiernicze.

Co się okazało:

1) Reperaturki są zrobione porządnie.
2) Drzwi zrobione porządnie.
3) Kielichy - tylko w górnej części kielichów były wspawane kawałki blachy. W dolnych częściach kielichów nic nie było robione.
Widziałem to na własne oczy. W obu kielichach są na spodzie dziury, ale w takim miejscu, że blacharz bez problemu mi to odbuduje.
4) Po ściągnięciu nadkoli okazało się, że są jeszcze do zrobienia dwie dziury: jedna z przodu od strony kierowcy, tak na wysokości kostek - blacharz powiedział mi, że po następnej zimie miałbym już wodę pod nogami. Druga dziura jest w prawym tylnym nadkolu. Na szczęście nie są to jakieś wielkie dziury - blacharz ogarnie to szybciutko.

Zostawiam Gala u tegoż drugiego blacharza, aby całość była już zrobiona na cacy. W tym miejscu będzie również przeprowadzona konserwacja profili. Mam do tego Pana bardzo blisko, a więc postaram się robić jak najwięcej zdjęć. Codziennie będę składał tam wizytę, aby kontrolować postępy w odbudowie kielichów i konserwacji auta.

I teraz wisienka na torcie - miało być tylko konserwowanie profili wewnętrznych za 400 zł, a skończyło się - po podsumowaniu tego, co jest do zrobienia w aucie - na 1.200 zł :roll: .

Mitsubish Galant Sport Edition V6 2.5

PostNapisane: 3 paź 2016, o 14:02
przez Maciejos
W sobotę (01.10.) Gal był u mechanika na wymianie olejów i filtrów (olej-Mann, powietrze-Filtron, kabina-Filtron).

Po wymianie oleju auto, mimo że i tak cichutkie, stało się jeszcze cichsze :-).

Włożyłem w auto sporo kasy, ale chyba w końcu zaczęło się odwdzięczać - nie chce zapeszyć - ale ostatnio stało się "bezobsługowe". Leję benę i to wszystko :-)

Teraz zastanawiam się nad letnimi oponami, bo moje są w słabym stanie. Wiem, wiem - zima za pasem, a ja myślę o letnich oponach :-)
Po prostu, po przeczytaniu wątku na MM o oponach (no może nie całego), byłem już pewny wyboru, tzn. Dunlop Sport Maxx RT 2. Niestety, mój spokój zburzył kupel z pracy. Zapytał się, jaki jest sens kupowania takich drogich opon, gdy przez rok przejeżdżam może z 5 tys. kilometrów - i to w zdecydowanej większości - na krótkich dystansach (tylko latem 2, 3 razy wybiorę się gdzieś dalej). Czy to nie będzie przypadkiem przerost formy nad treścią ? Na szczęście mam jeszcze kilka miesięcy do zastanowienia :lol: :lol: :lol: ...ale wszelakie podpowiedzi mile widziane :-)


Obrazek

Mitsubish Galant Sport Edition V6 2.5

PostNapisane: 8 lis 2017, o 09:16
przez Maciejos
no i stało się, Galant już nie jest bezwypadkowy :-(



Chciałbym prosić o poradę osoby, które miały stłuczkę - ja nie maiłem już kilkanaście lat i nie wiem, co robić.

Zdarzenia miało miejsce godzinę temu. Pani w pasacie nie ustąpiła mi pierwszeństwa (skręcała w lewo, ja jechałem z naprzeciwka prosto).

Przyznała się do winy - mam spisane oświadczenie. Porobione zdjęcia.

Poduszki nie wybuchły - wydawało mi się nawet, że zdążę wyhamować - nie wiem, skąd tak duże uszkodzenia w Galu.

Podjechałem do znajomego mechanika i od razu stwierdził, że pan z ubezpieczalni stwierdzi szkodę całkowitą.

Jak wg Was wyjdę na tym ? Auto jeździ prosto, nic nie haczy, nie stuka (wygląda jakby w zawieszeniu nic się nie stało), żadne płyny nie wypływają z auta, żadna para nie wydobywa się spod maski.

Sprawczyni ma polisę w Link4 - Na co muszę uważać? . Po południu będę dzwonił do Linka.

Jeżeli w zawieszeniu nie będzie nić do robienia oraz mechanika (chłodnica itp.) będą OK.

i do zrobienia/wymiany będą:

- maska,
- lewy błotnik
- lewa lampa oraz migacz
- pęknięty zderzak (od Sport Edition) i grill
- zgięty (niedużo) pas przedni

- Ile to może wynieść? Czy szkoda całkowita mi się opłaca? Wzywać rzeczoznawcę? ...ale mam mętlik w głowie (w auto włożyłem ok. 8 tysięcy złoty i chcę go robić).


Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Mitsubish Galant Sport Edition V6 2.5

PostNapisane: 8 lis 2017, o 12:13
przez zubrin
szkoda całkowita bedzie na bank, gdzie ty masz polise?

Mitsubish Galant Sport Edition V6 2.5

PostNapisane: 8 lis 2017, o 13:37
przez Maciejos
Ja przez mBank => AXA Direct

Mitsubish Galant Sport Edition V6 2.5

PostNapisane: 8 lis 2017, o 14:01
przez tresorex
Rzeczoznawcy chłodno patrzą na stare auta, w dupie mają sentyment i że włożyłeś w niego tyle co jest warte. Ja za o wiele mniejszą stłuczkę dostałem prawie tyle co ty włożyłeś w gala, ale kasa leciała z niemieckiej polisy bo auto było zarejestrowane w niemczech. Zobacz co zaproponują na oględzinach i wtedy działaj.

Masz do mnie numer to zadzwoń w wolnej chwili to podpowiem kilka rzeczy. Mam też części zamienne gdybyś szukał (lampy, listwę pod zderzakiem, chłodnice wody i klimy.

Mitsubish Galant Sport Edition V6 2.5

PostNapisane: 8 lis 2017, o 14:14
przez Maciejos
Tress...ale wszyscy znajomi, Mitsumaniacy, Zubrin - twierdzą, że będzie szkoda całkowita.

Teraz pytanie: na ile wycenią auto, za ile ja kupię części, ile wyniesie robocizna.

Te uszkodzone części, które widać na zdjęciach wyniosą mnie ok. 1.700 zł. + koszty wysyłki. Nie wiadomo, co będzie w komorze silnika i w zawieszeniu (auto jeździ prościutko, nic nie stuka , nic nie puka, nic nie obciera, nic się nie leje, nie ma żadnej pary spod maski).

Kompletnie nie znam się na cenach robocizny...

Mitsubish Galant Sport Edition V6 2.5

PostNapisane: 8 lis 2017, o 14:16
przez zubrin
Maciejos napisał(a):Ja przez mBank => AXA Direct


czyli musisz zgłosić sie do linka, zrob ogledziny i czekaj ile dostaniesz wtedy dopiero mozesz działac. jesli masz jakieś faktury na naprawy i czesci to powiedz szkodowcowi może podniesie troche wartość za stan techniczny

Mitsubish Galant Sport Edition V6 2.5

PostNapisane: 8 lis 2017, o 14:18
przez zubrin
w podpisie masz mój numer jak coś zadzwon to tobie wytłumacze jak to wszystko działa :)