Troszkę dłubie przez zimę, założyłem rozpórkę przednią górną, ale chyba będzie tylko ozdobą, nie czuje żadnej różnicy, a dodatkowo talerze mocujące są z bardzo cienkiej blachy i pewnie tam pracuje zamiast usztywniać. No nic, mało dałem to niech sobie chociaż wygląda. Założyłem też większe wtryski- teraz siedzą 440ccm i wreszcie nie mam problemu ze strzelaniem w wydech, co pojawiło się od czasu założenia DETa i dużego wydechu. Po IC się nasiliło. Jak wyszło z sondy było za ubogo i paliwo spalało się przez to zbyt wolno przez co dopalało się w kolektorze/turbinie/DP. Powodowało to spadek mocy i szarpnięcie. Przyczyny mogły być 2- wtryski 320ccm osiągnęły kres wydajności albo seryjny komp dostawał na tyle wysokie wartości z emulacji przepływki, że wchodził w Fuel cut, bo nie miał już mapy dla takiego obciążenia. Dzięki nowym wtryskom wszystko jest w zasięgu sterowania i znacznie lepiej wkręca się do odcinki, bez spadku formy

Muszę się wybrać na jakąś prostą i sprawdzić ile teraz wypluje Nm/KM. Po cichu liczę na 180KM

Niestety, jakiś czas temu korek chłodnicy się spierniczył i miałem za duże ciśnienie w układzie- poleciał wąż górny i chłodnica, wąż już wymieniony, ale chłodnica dalej się poci

Zrobiłem też lampy w wersji 2, teraz jest założona soczewka BiHalogen, jest spora poprawa do poprzednich lamp. Wnętrze pomalowałem tym razem czarnym metalikiem w połysku i dało to sporo lepszy efekt od matu. Do końca zimy planuję jeszcze małą zmianę stylistyczną i swap hamulców 280mm.
A na wiosnę umówiłem się z kumplem na wymianę pasa przedniego i fartucha prawego. Będzie z tym zabawy, że już mi się nie chce

Nie mam żadnych fotek, musicie uwierzyć na słowo
