Auto sprowadzone z Austrii ( Wiedeń chyba)
Tłumik to wiem że śmieszna sprawa, ale tylko na te 2 tyg póki nie założę nowego.
Jeszcze nim się pomęczę trochę, w przyszłym miesiącu idę do kumpla go reanimować żeby jeszcze trochę min pojeździć.
Podwozie, środek - co trzeba będzie wyciąć to wytniemy, wspawamy, zakonserwujemy.
Kumpel powiedział że spokojnie w 1000,- się zmieścimy. A potem jak spłacę kredyt faktycznie lepiej będzie jeśli go sprzedam.
Naklejek coltmanii nie mam, więc bez obaw; nie będzie siary dla mnie a tym bardziej dla klubu.









